niedziela, 24 maja 2020

Nowa maszyna do szycia

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu muszę się pochwalić. Kupiłam nową maszynę. Brother A50. W porównaniu do mojej poprzedniej, to niebo a ziemia. Całkowicie inny komfort szycia. Cicha, pięknie wszystko przeszywa. Próbowałam kilka warstw materiału i bez problemu je zszywa. Przede mną przeprawa z koronką, ale myślę, że i tutaj da radę :)
Wciąż uczę się szycia, popełniam wiele błędów, naprawiam je i idę dalej. Chcę być samowystarczalna ubraniowo. Mam dość ubrań ze sklepów. Marzę o tym, aby ubierać się sama. Mam milion pomysłów, które skrzętnie zapisuję. Niestety na dzisiejsze moje umiejętności są zbyt skomplikowane :)) Ale jak to mówią, trening czyni mistrza, więc mam nadzieję, że kiedyś do tego mistrzostwa się zbliżę :)
Na razie jedyna rzecz, która już została przeze mnie doskonale opanowana, to szycie maseczek :)))

A oto i ona:


Nie samym szyciem jednak człowiek żyje.
Cały czas działam szydełkiem i na drutach. Zostały mi już tylko dwie prace niedokończone: torba paryżanka i sweter z bąbelkami. Torbę wczoraj robiłam i dziś mam zamiar ją dokończyć. A w przyszłym tygodniu uszyję do niej podszewkę :) 

A poniżej optymistyczny akcent, którym się dziś żegnam :)
Tęcza, to dla mnie nadzieja. Nadzieja na to, że to co złe szybko się skończy. 
I tej myśli się trzymajmy :))



24 komentarze:

  1. Noo masz Cacko w domu :))) Suuper ,ze maszyna sie tak Pieknie spisuje ,tzn tfu tfu no fajna :))) haha Zeby nie zapeszyc :)) A tecze Piekne :)) Od razu na ich widok buzia sie sama usmiecha :))) Pozdrawiam Cie Kochana Cieplutko Niedzielnie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cukiereczek:)))Ja uszyłam 1 maseczkę i strasznie flugałam na te zakładki zakładeczki ,dość hororu kupiłam:)Niech się dobrze sprawuje!!!!pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładki też na początku przeklinałam :) Ale znalazłam alternatywę - maseczki bez zakładek. Takie jak w poście poniżej :)) Spróbuj, te się dość fajnie szyje. Pozdrawiam :))

      Usuń
  3. to się będzie teraz działo! maseczki to dobra wprawka - nabierzesz wyczucia maszyny i kolejne uszytki będą sprawniej szły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, będziesz tworzyła nowe cudowne projekty na nowej maszynie. Dla mnie tęcza to też nadzieja na lepsze jutro, Twoje są śliczne.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja szukam overlocka jak kupię to też się pochwalę 😁oby dobrze Ci się szyło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia w poszukiwaniach :) Na pewno znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie.

      Usuń
  6. Dasz radę:) najtrudniejsze (dla mnie) były kieszonki ale wszystko mozna sie nauczyc tylko yrzeba ćwiczyć. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kieszonki to też na początku było coś nie do przejścia, ale teraz mogę je szyć z prawie zamkniętymi oczami :)))

      Usuń
  7. Brawo TY :-) Na pewno dasz radę i będziesz mistrzynią szycia. Tęcza rewelacyjna, optymistyczna, zabieram do siebie :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Samowystarczalność ubraniowa to moje marzenie ✌️ No, ale w życiu nic nie uszyłam na maszynie. Gratuluję pożytecznego zakupu 👍 Piękne tęcze 🌈 No i czekam na Twoje udziergi 😉🙂

    OdpowiedzUsuń
  9. Maszyna super się prezentuje :D Oby dobrze służyła :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cacuszko! Niech Ci długo i sprawnie służy! Piękna, kolorowa tęcza... to dobry znak na początek tygodnia:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie doceniasz Kingo swoich umiejętności, masz ten dryg w swoich rękach i do dziergania i do szycia. Maseczki są przepięknie odszyte, a z ubraniami pójdzie tak samo. Ja też lubię chodzić w rzeczach własnoręcznie uszytych lub wydzierganych. I chociaż mam wiedzę i doświadczenie w kwestii szycia, to nieraz zdarzy mi się coś zepsuć. Najczęściej dzieje się tak, kiedy brakuje cierpliwości i chce się iść na skróty, ale wiem, że Tobie to nie grozi. Tęcza cieszy oko, fajny pomysł. Pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te miłe słowa :) Ja uczę się cierpliwości całe życie. Ale odkąd zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem i drutami, to śmiem twierdzić, że tej cierpliwości mam coraz więcej. Oby przy maszynie też tak było :)
      Pozdrawiam :))

      Usuń
  12. Maszyna jest super, a szycie to fajna przygoda. Poradzisz sobie na pewno.
    Tęcze przeurocze:)

    OdpowiedzUsuń