niedziela, 31 maja 2020

Szydełkowy żółw i torba na zakupy

Jakiś czas temu zostałam poproszona o wykonanie żółwia na wzór Franklina z bajki. 
Zabawka jest już w rękach właścicielki, więc poniżej prezentuję żółwia w pełnej okazałości :)
Dość pracochłonna zabawka. Spędziłam nad nią trochę czasu. Ale efekt końcowy bardzo mi się podoba :))
Czapka i plecak-skorupka są zdejmowane. Siedzi samodzielnie, ponieważ z tyłu podtrzymuje go ogon.
Wszystkie elementy są wykonane z włóczki.


Materiał: włóczka YarnArt Jeans
Szydełko: 2,5
Wysokość: ok. 24cm

A poniżej skończona torba paryżanka. 
I książka, którą naprawdę polecam. "Róża północy" Lucinda Riley
Magia, tajemnica, historia... czyli wszystko to, co lubię najbardziej :)


Włóczka: YarnArt Jeans kol. 07
Szydełko: 3,0
Wzór: Anna Kos
Zużycie włóczki: ok. 2,5 motka

Znów mam zamówienie na dwa zielone stworki, więc niedziela zapowiada się szydełkowo :)
Pogoda nie zachęca do spacerów. Dlatego z przyjemnością zostaję w domu i oddaję się błogiemu dzierganiu.

Trzymajcie się ciepło 😍

niedziela, 24 maja 2020

Nowa maszyna do szycia

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu muszę się pochwalić. Kupiłam nową maszynę. Brother A50. W porównaniu do mojej poprzedniej, to niebo a ziemia. Całkowicie inny komfort szycia. Cicha, pięknie wszystko przeszywa. Próbowałam kilka warstw materiału i bez problemu je zszywa. Przede mną przeprawa z koronką, ale myślę, że i tutaj da radę :)
Wciąż uczę się szycia, popełniam wiele błędów, naprawiam je i idę dalej. Chcę być samowystarczalna ubraniowo. Mam dość ubrań ze sklepów. Marzę o tym, aby ubierać się sama. Mam milion pomysłów, które skrzętnie zapisuję. Niestety na dzisiejsze moje umiejętności są zbyt skomplikowane :)) Ale jak to mówią, trening czyni mistrza, więc mam nadzieję, że kiedyś do tego mistrzostwa się zbliżę :)
Na razie jedyna rzecz, która już została przeze mnie doskonale opanowana, to szycie maseczek :)))

A oto i ona:


Nie samym szyciem jednak człowiek żyje.
Cały czas działam szydełkiem i na drutach. Zostały mi już tylko dwie prace niedokończone: torba paryżanka i sweter z bąbelkami. Torbę wczoraj robiłam i dziś mam zamiar ją dokończyć. A w przyszłym tygodniu uszyję do niej podszewkę :) 

A poniżej optymistyczny akcent, którym się dziś żegnam :)
Tęcza, to dla mnie nadzieja. Nadzieja na to, że to co złe szybko się skończy. 
I tej myśli się trzymajmy :))