wtorek, 2 października 2018

Myszki dwie

Powstały na zamówienie. (Już kiedyś robiłam podobne - Tutaj)
Dla chłopczyka i dziewczynki. Niebieska i różowa. A jakże mogłoby być inaczej :) 
Do wykonania użyłam włóczki bawełniano-akrylowej YarnArt Jeans, którą zakupiłam w ilościach hurtowych. Mam w swoich zapasach już chyba wszystkie kolory. Tak mnie poniosło :))
Bardzo przyjemnie robi się z niej zabawki. Nie posiada włosków i dzięki temu maskotki są gładkie i wyglądają estetycznie. Jedyne, co mi trochę przeszkadza, to lekka szorstkość w gotowym produkcie.
Mam w swoich zasobach jeszcze włóczkę Gazzal Baby Cotton. Gdy będę miała trochę wolnego czasu (w bliżej nieokreślonej przyszłości), to wykonam dwie takie same maskotki z Gazzal i Jeans i porównam, która jest bardziej miękka.
A na razie przedstawiam dwie panie :)) 


Trochę napracowałam się przy obróbce zdjęć, ponieważ obecna pogoda nie sprzyja fotografowaniu. Szczególnie w pomieszczeniu. Zdjęcia wychodzą ciemne, więc trzeba je rozjaśniać. Myślałam nad zakupem namiotu bezcieniowego. Wydaje mi się, że to dobre rozwiązanie szczególnie na okres jesienno-zimowy, kiedy tego światła jest bardzo mało.

Ostatnio na przemian. Raz druty, raz szydełko. 
Kończę kaptur w swetrze, który od kilku miesięcy nieustannie siedzi na drutach. Finał coraz bliżej :))
Otrzymałam też zamówienie na długi szal. Na razie zainteresowana zastanawia się nad kolorami, więc jeszcze mam chwilę czasu na znalezienie odpowiedniej włóczki. I tu właśnie mam pytanie do Was.
Jakiej włóczki użyć do zrobienia szala na drutach, aby był on ciepły i miękki?
Myślałam o alpace z Dropsa, ponieważ wydaje mi się, że będzie ona i ciepła i miękka i szal nie będzie ciężki. Ma jednak ograniczoną ilość kolorów. 
Nie robiłam nigdy szala na drutach, więc będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi :)

Szydełkowo - wciąż powstają maskotki. Misie, pieski i inne stworki. 
Już powinnam dawno temu zabrać się za śnieżynki, bo inaczej nie wyrobię się do Świąt, ale niestety czasu brak. Oby chociaż kilka udało się zrobić...

Zimno. Szaro. Brzydko.
Takiej jesieni nie lubię.
Czekam na tą prawdziwą, polską, złotą Jesień...

11 komentarzy:

  1. Kiedy patrzę na Twoje maskotki, to nabieram ogromnej ochoty na wyszydełkowanie podobnej.Wszystkie są przepiękne. Ja też zastanawiam się nad kupnem albo zrobieniem namiotu bezcieniowego, bo tego światła albo za dużo albo za mało,tym bardziej, że nadciągają już szarości i burości jesienno-zimowe. Ja ostatnią chustę robiłam z włóczki Gazzal Denis, ale wydajniejsza i grubsza jest np. włóczka Angora, z której robiłam biały szal i chustę. No, ale to włóczki na delikatne szale czy chusty, w wadze piórkowej. Chociaż pomimo wagi piórkowej doskonale grzeją, bo maja spory dodatek wełny. Pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słodziaki :)
    Lubie ręcznie robione maskotki i zabawki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie myszki to ja lubię! Można dotknąć, poprzytulać, pogłaskać...
    Serdeczności przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zobaczyć takie cudne myszki dwie o poranku...to wróży dobry dzień, mimo szarości i pluchy za oknem :)))) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze mówiłam, że myszy to bardzo sympatyczne zwierzątka ;). Co do szala na drutach, jeżeli ma być ciepły, lekki i delikatny to moim zdaniem Drops Alpaca jest bardzo dobrym wyborem. Kolorów jest duży wybór, na pewno znajdziesz coś odpowiedniego. Sama mam rozpoczęty szal z tej włoczki i chociaz nie ma go jeszcze dużo to już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła go nosić ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. são lindos seus ratinhos !!
    é muito alegre e divertido.
    grande abraço.
    :o)
    https://elianeapkroker.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawdziwe słodziaki :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne myszki! Brawa za pomysłowość, ale i piękne zdjęcia:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. i like so much...Thanks for sharing the good information!
    เว็บ แทง บอล

    OdpowiedzUsuń