niedziela, 17 marca 2019

Hipopotam w żółtym sweterku

Hipcio został zrobiony na zamówienie. Podobnego pokazywałam tutaj
Tym razem miał mieć żółty sweterek i czapeczkę. Ile ja się z tym żółtym kolorem namęczyłam. Niestety w ofercie włóczek YarnArt Jeans nie ma ładnego, słonecznego żółtego. Początkowo zastosowałam podwójną nitkę żółtego Kocurka. Niestety musiałam z niego zrezygnować, ponieważ po pierwsze to 100% akryl, a po drugie okazał się lekko błyszczący. Po poradę wyruszyłam na FB. Dziewczyny były bardzo pomocne. Podały mi kilka rodzajów włóczek zbliżonych grubością i jakością do YarnArt. Niestety w okolicznych pasmanteriach takich materiałów brak, a nie było już czasu, aby zamówić przez Internet. I nie miałam wyjścia. Zastosowałam Drops You 7 w połączeniu z żółtą nitką do szycia na maszynie. Nie osiągnęłam jednak grubości idealnie zbliżonej do YarnArt Jeans. Nitka wyszła odrobinę cieńsza.
A oto i on. Wymęczony hipopotam. Teraz pewnie jest gdzieś nad Atlantykiem :)


Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 26,46, 55% bawełna 45% akryl 50g/160m; Drops You 7+nici, kol. 09, 100% bawełna
Szydełko: 2,5
Wymiary: ok. 21 cm

Zabieram się teraz za robienie osłonek na słoiczki po deserkach. Sztuk 8. Mają być w kolorach: żółty (chyba mnie prześladuje :))) i zielony. Wielkanocno-wiosennie :)

A skoro już wspomniałam o wiośnie, to u mnie dzisiaj wiosna na całego :)
I dobrze. Całą zimę na nią czekałam :)

Dużo słońca!

niedziela, 3 marca 2019

Dwa malutkie misie

Na początku wykonałam jednego, ale wydawał mi się jakiś taki smutny, więc dorobiłam mu do towarzystwa przyjaciela :) We dwójkę zawsze raźniej.
Obydwa były robione z tej samej włóczki, tak samo i tym samym szydełkiem. Ale jak zauważycie na zdjęciu, miś w kolorze łososiowym jest odrobinę mniejszy (zarówno na długość, jak i na grubość). 
To tylko dowód na to, że w rękodziele nic dwa razy się nie zdarza. Niby to samo, a jednak czymś się różni. Tworząc samemu, własnymi rękami raczej nie ma szans na robienie rzeczy wyglądających identycznie, jak przy taśmowej produkcji. 


Materiał: włóczka YarnArt Etamin, kol. 424, 456, 100% akryl, 30g/180m
Szydełko: 2,0
Wymiary: na siedząco: ok. 7-8cm, na stojąco: ok. 9,5-10,5cm
Zużycie włóczki: ok. 1/3 motka
Wzór: kombinacja własna

Czy zaglądacie czasem na Instagram? Ja muszę przyznać, że troszkę się uzależniłam od tej aplikacji. Po prostu jest tam morze pięknych zdjęć, obok których nie potrafię przejść obojętnie. Zachwycam się pięknymi fotografiami, inspiruję i zazdroszczę troszkę osobom, które potrafią codziennie wstawić zdjęcie nowej pracy. Tak bardzo chciałabym tworzyć więcej i więcej, ale zwyczajnie brakuje mi czasu. Układam sobie w głowie plany, powiększam zapasy materiałów, a potem ręce mi opadają, ponieważ jak zwykle coś mnie odciąga od tego, co sobie wymyśliłam. 

Dosyć narzekania. Wiosna idzie wielkimi krokami 🍀🌼
Jest się z czego cieszyć :))

Zatem wiosennego tygodnia Wam życzę!!!

niedziela, 10 lutego 2019

Malutki króliczek

Królik. Napatrzyłam się w Internecie na te malutkie szydełkowe stworki i uznałam, że ja również muszę zrobić coś niewielkiego. Miałam użyć kordonka bawełnianego Ariadny, wtedy na pewno wyszedłby malutki króliczek. Jednak podczas szukania odpowiednich nici natrafiłam na Angorę Ram. Włóczka nie lubi prucia, więc najlepiej od razu robić bez błędów. Nadaje się na wyroby, które nie muszą być idealnie gładkie, ponieważ gdzieniegdzie pojawiają się wystające włoski. Użyłam szydełka 2,0, ale myślę, że spokojnie można wykorzystać mniejsze.
Króliczek ma ruchome rączki i nóżki. Siedzi samodzielnie. 


Materiał: włóczka Angora Ram, kol. 320, 40% moher 60% akryl, 100g/500m
Szydełko: 2,0
Wymiary: długość na stojąco: ok. 10cm, na siedząco: ok. 8cm
Zużycie włóczki: niestety ciężko ocenić ;)

W planach mam kolejne maluchy. Ale wszystko w swoim czasie. Najpierw muszę dokończyć rozpoczęte projekty.

Wiosennego tygodnia :))

niedziela, 3 lutego 2019

Czapka z kocimi uszami

Chyba już nie będę robić własnych próbek. Zawsze coś przekręcę, a potem jestem zła, bo muszę pruć. I cała radość z robótki znika. Przy najbliższej pracy będę opierała się na próbce producenta włóczki. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

A dziś czapka z kocimi uszami. Wyszyłam na niej jeszcze mordkę, ponieważ takie było zamówienie, ale na zdjęciach przedstawiam w wersji sauté. Taka podoba mi się najbardziej. Podobną czapkę z wyszywanką można podejrzeć TUTAJ


Materiał: włóczka Kotek, kol. 19-2234, 100% akryl
Druty: KP 2,5
Wymiary: wysokość 19cm, szerokość 47cm (wykonana na obwód głowy 52cm)
Zużycie włóczki: ok. 1/3 motka (100g/300m)
Wzór: oczka prawe, ściągacz - o.prawe, o.lewe

Wiosna idzie 🌷🌷🌷

niedziela, 27 stycznia 2019

Komin na drutach

Komin już dawno skończony i najpewniej grzeje teraz właścicielkę w górach :))
Kosztował mnie trochę pracy, ponieważ źle obliczyłam próbkę i musiałam dużo, dużo pruć.
Aby ładnie układały się oczka w pierwszym rzędzie nabrałam je na druty 5,0, a potem do końca robiłam 7,0.
Pierwszy raz miałam styczność z włóczką Nako. Jestem z niej zadowolona. Komin tworzyło się bardzo przyjemnie. Włoczka nie rozwarstwiała się, gładko przesuwała po drutach. Komin wyszedł zwarty i gruby. Czuć w niej dodatek wełny, co powoduje, że komin nie jest idealnie gładki. Ale też nie jest szorstki, jak w przypadku innych włóczek, w których występuje wełna.
Niestety motki trzeba było łączyć. Przy tak grubej włóczce nie jest to łatwe zadanie. Wykorzystałam sposób pokazany w tym filmiku Zależało mi na bardzo mocnym połączeniu. Supełki nie są małe, ale myślę, że udało mi się je dobrze ukryć.


Materiał: włóczka Nako Sport Wool, kol. 10639 - 25% wełna, 75% akryl premium
Druty: KP 7,0
Wymiary: szerokość: 32cm ; długość: 144cm
Zużycie włóczki: ok. 3,5 motka (1 - 100g/120m)
Wzór: ścieg francuski

A na kolejny drutach czapka kotek siedzi. Nie wiem, co ja mam z tymi próbkami, bo w tym przypadku również coś źle przeliczyłam. I znów było prucie. I złość. I nerwy. 
Ale na szczęście już jest dobrze, więc połowa czapki za mną :))

Twórczego tygodnia!

Dopisek:
Kochani, potrzebna jest pomoc dla naszej blogowej koleżanki. Beaty z bloga MY KOBIETY
Jej mąż jest bardzo chory i cała rodzina potrzebuje wsparcia.
Szczegóły znajdziecie POD TYM LINKIEM
Warto pomagać 💓💓💓

niedziela, 13 stycznia 2019

Szary miś szydełkowy

To moja pierwsza praca w 2019 roku. 
Bardzo przyjemnie tworzyło się tego misia. Wszystko wykonywane na bieżąco, czyli głowa zrobiona w całości (oczy, brwi, nos) i przyszywanie w trakcie robótki. 
Miś ma ruchome rączki i nóżki. W tym celu zostały zaszyte w nich guziczki z czterema otworkami. Pierwszy raz użyłam tego sposobu i przyznam, że jestem bardzo zadowolona. Kończyny bez problemu przesuwają się w górę i w dół.

Kupiłam namiot bezcieniowy z lampami. Szkoda pieniędzy, które na niego wydałam. Chyba to był jeden z gorszych zakupów w moim życiu. Albo ja po prostu nie umiem go używać albo lampy są do niczego. Zdjęcia wychodzą fatalne. Poniżej prezentuję dwa. Pierwsze wykonane tak jak zawsze. Na białym brystolu. Drugie w namiocie. Bez użycia tła oferowanego przez producenta, bo przy jego zastosowaniu, to już w ogóle nie można na zdjęcie patrzeć. Do środka włożyłam brystol, ale raczej to niewiele pomogło. Oceńcie sami.
Prawidłowy kolor misia, to ten na pierwszy zdjęciu.



Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 49 (bawełna+akryl)
Szydełko: 2,5
Wysokość: na siedząco: ok. 17cm, na stojąco (nie stoi samodzielnie): ok. 20,5cm
Zużycie włóczki: ok. 3/4 50gr motka
Wzór: Вязание с Катериной Архиповой.

Postanowiłam od tego roku podawać więcej danych technicznych. Po pierwsze dlatego, że czasem te kartki zapisywane podczas robótki giną w tajemniczych okolicznościach. I przy wykonywaniu kolejny nie mam danych. A po drugie takie informacje mogą być przydatne też dla kogoś, kto będzie chciał wykonać coś podobnego. Sama wielokrotnie przeszukiwałam internet w poszukiwaniu właśnie podobnych wskazówek :))

U mnie szaro i ponuro. Grube chmury mocno przysłaniają słońce. 
Przyjemnego tygodnia!

niedziela, 6 stycznia 2019

Etui na okulary

Witajcie w Nowym Roku.
Kolejny rok za nami, ale następny przed nami. A wraz z nim nowe nadzieje, plany i szanse do wykorzystania. Niech nam się w nim dobrze wiedzie :))

Przychodzę jeszcze z pracą, którą wykonałam w zeszłym roku. A mianowicie z etui na okulary, sztuk dwa. Wykonane w ekspresowym tempie i przekazane mojej siostrze, która je zamówiła, dokładnie przed kolacją wigilijną. Niestety nie spisałam wymiarów, ale spokojnie mieszczą w sobie okulary z dość sporym zapasem.


Materiał: włóczka YarnArt Jeans (bawełna+akryl)
Szydełko: 3,5
Dodatki: drewniane guziki z napisem "Handmade"
Wzór: własny

Muszę pochwalić się kilkoma świątecznymi prezentami.
Otóż otrzymałam przepiękny zestaw drutów wymiennych KnitPro Zing. Od jakiegoś czasu chciałam je sobie kupić, ponieważ wszystkie druty, które posiadam są z żyłkami przytwierdzonymi na stałe, a czasem podczas pracy potrzeba jednak odkręcić drut i wymienić na inny.
W jednej z prezentowych toreb znalazłam również zestaw z przydasiami do szycia. A że teraz coraz częściej sięgam po maszynę, to na pewno przydadzą mi się zawarte w nim akcesoria. Do tego sama sobie sprawiłam prezent i kupiłam książkę: "Burda. Szycie jest łatwe".


I jeszcze coś, co wywołało uśmiech na mojej twarzy. Kartka świąteczna z przepięknym haftem od Oli z bloga Ażurek Drutuje Jestem nią zachwycona. Jest to jedyna kartka własnoręcznie wykonana, którą otrzymałam na święta. I do tego dzwoni, ponieważ renifer ma przyczepiony malutki dzwoneczek :)
Olu, jeszcze raz ślicznie dziękuję :))


Na chwilę obecną tworzę na drutach komin z włóczki Nako Sport Wool. Za tydzień ma być gotowy, więc praca wre :))

Śnieg sypie od kilku dni.
Tak średnio za nim przepadam... Szczególnie utrudnia mi życie rano, kiedy muszę odśnieżać samochód przed pracą...
Udanego tygodnia!!!