niedziela, 5 maja 2019

Szydełkowa lalka Klara

Dawno już nie zrobiłam szydełkiem lalki. Dlatego uznałam, że czas najwyższy to zmienić. I tak powstała Klara. Tworzyło się ją bardzo przyjemnie. Mogę nawet stwierdzić, że powstała bez żadnych problemów. Zero prucia, zero zmian. Jak zaczęłam tak skończyłam bez żadnych poprawek. Nawet włosy powstały bardzo szybko. A tych właśnie obawiałam się najbardziej. W tworzeniu lalek zawsze to włosy stanowią dla mnie największy problem, ponieważ te tworzone z włóczki zazwyczaj są zbyt ciężkie i głowa niestety opada. W tym przypadku jednak do zrobienia włosów użyłam angory. I muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Włosy są lekkie, łatwo można zrobić z nich fryzurę.



Materiał: ciało: YarnArt Ideal, kol. 223, 100% bawełna 50g/170m; ubranie: YarnArt Jeans, kol. 20 50g/160m; włosy: Angora De Luxe, kol. 3067, 70% moher 30% akryl, 100g/520m
Szydełko: 2,0/2,5
Wypełnienie: antyalergiczna kulka silikonowa
Wymiary: wysokość: ok. 31cm
Zużycie włóczki na ciało ok. 3/4 motka

Czy u Was też jest tak zimno? 
U mnie po prostu arktyczne chłody. Naprawdę jest potwornie zimno. Chyba wrócę do czapki, którą zaczęłam robić na drutach :)
W zeszłym tygodniu na dobre pozbyłam się zimowych ubrań. A tu wygląda na to, że chyba będę musiała do nich powrócić.

Dużo słońca 🌞😎

niedziela, 28 kwietnia 2019

Antoś Trębiński

Kochani, ja dziś przychodzę do Was z prośbą.

Antoś. To maleńki, bardzo chory chłopiec. Ma zaledwie 8 miesięcy. Aby żyć potrzebuje mega kosztownej operacji. Zbiórka trwa już od kilku tygodni, a nawet połowy pieniędzy nie udało się zebrać. A właśnie ta połowa jest bardzo ważna, bo umożliwi przyjęcie dziecka do kliniki w USA, gdzie jest szansa na skuteczne leczenie.

Liczy się każda złotówka, każde udostępnienie...
A jeśli jeszcze nie rozliczyliście się z podatku, to także każdy 1%.

Po więcej szczegółów zapraszam na stronę siepomaga.pl
https://www.siepomaga.pl/pilne

oraz na FB
https://www.facebook.com/antostrebinski

Warto pomagać. Pamiętajmy, dobro lubi wracać 💛💚💜

sobota, 20 kwietnia 2019

Wesołych Świąt!



Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy Wam życzę 🐇
Przyjemnych spotkań w gronie najbliższych - rodziny, przyjaciół, znajomych 👪
Niech ten świąteczny czas przyniesie same dobre i ciepłe chwile.

Kinga

niedziela, 14 kwietnia 2019

Lama

Lama chodziła za mną już od dłuższego czasu. Jednak wciąż odkładałam jej wykonanie, ponieważ nie miałam ochoty mierzyć się z tą kudłatą włóczką :)
Początki naszej współpracy były koszmarne. Brak możliwości zlokalizowania oczka z poprzedniego rzędu to jakiś dramat. Już miałam dać sobie spokój, ale przecież w niedalekiej przyszłości z podobnej włóczki ma powstać miś. Zacisnęłam zęby, uzbroiłam się w cierpliwość, zachowałam stoicki spokój i w końcu dogadałam się z tą włóczką :))) Myślę, że było warto, ponieważ nieskromnie stwierdzam, że lama mi się po prostu podoba :)
Co mnie jeszcze zaskoczyło podczas pracy z tą włóczką - brak trudności w pruciu. Obawiałam się, że nie będzie możliwości sprucia bez uszkadzania włókna, a tu taka niespodzianka. Więc jeśli ktoś ma podobne obawy, to w tym momencie je rozwiewam :)



Materiał: Himalaya Toffe Baby, kol. 78119, 100% poliester, 50g/136m, YarnArt Jeans, kol. 05, 50g/160m
Szydełko: 2,5/3,5
Wymiary: wysokość ok. 24cm
Wzór: thefriendlyredfox
Zużycie włóczki: HTB ok. 2/3 motka

Niewątpliwą zaletą włóczki jest przyjemna miękkość. I ta oczekiwana kudłatość.
Niestety Himalaya Toffe Baby jest już niedostępna w regularnej sprzedaży. Z tego, co się zorientowałam, to zaprzestano jej produkowania. W ilościach resztkowych można ją spotkać na Allegro i w magazynach internetowych pasmanterii.
Podczas szukania tej włóczki trafiłam na włóczkę Scheepjes Sweetheart Soft Brush oraz Schachenmayr Baby Smiles Lenja Soft. Czy ktoś z Was pracował z tymi włóczkami i może podzielić się w komentarzu doświadczeniem?

Pogoda idealna do spacerowania.
A jeśli już o spacerach mowa, to dziś po porannym spacerze mój pies wrócił z wbitym kleszczem.
I wcale nie chodziliśmy po wysokich trawach (te to jeszcze nie zdążyły urosnąć), gęstych krzakach. Po prostu zwykły spacer chodniczkiem lub trawniczkiem z ledwo kiełkującą trawą.
Dziś już zastosowałam krople. Miałam to zrobić wczoraj, ale pogoda była taka niewyraźna, jakby zanosiło się na deszcz, więc stwierdziłam, że jeden dzień nie zrobi różnicy. A tu proszę.
Dlatego nawet jeśli Wasze psy nie biegają po łąkach czy lasach, to warto je zabezpieczyć, bo te potwory czają się wszędzie.

Wiosna wraca. Dziś u mnie piękne słońce.
Udanego tygodnia!

niedziela, 31 marca 2019

Osłonki na słoiczki

Ale dziś pięknie. Słońce, ptaki, lekki i ciepły wietrzyk...
Prawdziwą wiosnę czuć w powietrzu. Wszystko budzi się do życia. Przy takiej pogodzie, to nawet zmiana czasu mi nie straszna :)))

Na zamówienie powstały osłonki na słoiczki po deserkach. Bardzo pysznych deserkach, ponieważ aby dokładnie wykonać osłonki, musiałam sobie taki jeden komplecik kupić :)
Będą służyły jako świeczniki. Nawet dostałam kilka dni temu zdjęcia z zapalonymi w środku podgrzewaczami. Wygląda to naprawdę bardzo ładnie.
Takie świeczniki będą bardzo dobrze prezentowały się wieczorami na balkonie czy tarasie. Zapalone ocieplą każde miejsce :)) Wykonanie ich nie jest trudne, więc najnormalniej w świecie, polecam taką ozdobę :)


Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 11,67, 55% bawełna 45% akryl, 50g/160m
Szydełko: 3,5
Wymiary: ok. 5,5x5,5cm
Wzór: podstawa koła, pęczki z 4 słupków, wykończenie z 6 słupków
Zużycie włóczki: ok. 3/4 motka na 4 osłonki

A druciano-szydełkowo mam ręce pełne roboty. Na drutach siedzi czapka i sweterek, a na szydełku podkładko-obrus na stolik balkonowy i rozpoczęta lama. Także jest co robić :))

Ale póki co, idę troszkę skorzystać z tej wiosennej niedzieli i naładować się porządną dawką słońca 😎🌞

Wiosennego tygodnia!

niedziela, 17 marca 2019

Hipopotam w żółtym sweterku

Hipcio został zrobiony na zamówienie. Podobnego pokazywałam tutaj
Tym razem miał mieć żółty sweterek i czapeczkę. Ile ja się z tym żółtym kolorem namęczyłam. Niestety w ofercie włóczek YarnArt Jeans nie ma ładnego, słonecznego żółtego. Początkowo zastosowałam podwójną nitkę żółtego Kocurka. Niestety musiałam z niego zrezygnować, ponieważ po pierwsze to 100% akryl, a po drugie okazał się lekko błyszczący. Po poradę wyruszyłam na FB. Dziewczyny były bardzo pomocne. Podały mi kilka rodzajów włóczek zbliżonych grubością i jakością do YarnArt. Niestety w okolicznych pasmanteriach takich materiałów brak, a nie było już czasu, aby zamówić przez Internet. I nie miałam wyjścia. Zastosowałam Drops You 7 w połączeniu z żółtą nitką do szycia na maszynie. Nie osiągnęłam jednak grubości idealnie zbliżonej do YarnArt Jeans. Nitka wyszła odrobinę cieńsza.
A oto i on. Wymęczony hipopotam. Teraz pewnie jest gdzieś nad Atlantykiem :)


Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 26,46, 55% bawełna 45% akryl 50g/160m; Drops You 7+nici, kol. 09, 100% bawełna
Szydełko: 2,5
Wymiary: ok. 21 cm

Zabieram się teraz za robienie osłonek na słoiczki po deserkach. Sztuk 8. Mają być w kolorach: żółty (chyba mnie prześladuje :))) i zielony. Wielkanocno-wiosennie :)

A skoro już wspomniałam o wiośnie, to u mnie dzisiaj wiosna na całego :)
I dobrze. Całą zimę na nią czekałam :)

Dużo słońca!

niedziela, 3 marca 2019

Dwa malutkie misie

Na początku wykonałam jednego, ale wydawał mi się jakiś taki smutny, więc dorobiłam mu do towarzystwa przyjaciela :) We dwójkę zawsze raźniej.
Obydwa były robione z tej samej włóczki, tak samo i tym samym szydełkiem. Ale jak zauważycie na zdjęciu, miś w kolorze łososiowym jest odrobinę mniejszy (zarówno na długość, jak i na grubość). 
To tylko dowód na to, że w rękodziele nic dwa razy się nie zdarza. Niby to samo, a jednak czymś się różni. Tworząc samemu, własnymi rękami raczej nie ma szans na robienie rzeczy wyglądających identycznie, jak przy taśmowej produkcji. 


Materiał: włóczka YarnArt Etamin, kol. 424, 456, 100% akryl, 30g/180m
Szydełko: 2,0
Wymiary: na siedząco: ok. 7-8cm, na stojąco: ok. 9,5-10,5cm
Zużycie włóczki: ok. 1/3 motka
Wzór: kombinacja własna

Czy zaglądacie czasem na Instagram? Ja muszę przyznać, że troszkę się uzależniłam od tej aplikacji. Po prostu jest tam morze pięknych zdjęć, obok których nie potrafię przejść obojętnie. Zachwycam się pięknymi fotografiami, inspiruję i zazdroszczę troszkę osobom, które potrafią codziennie wstawić zdjęcie nowej pracy. Tak bardzo chciałabym tworzyć więcej i więcej, ale zwyczajnie brakuje mi czasu. Układam sobie w głowie plany, powiększam zapasy materiałów, a potem ręce mi opadają, ponieważ jak zwykle coś mnie odciąga od tego, co sobie wymyśliłam. 

Dosyć narzekania. Wiosna idzie wielkimi krokami 🍀🌼
Jest się z czego cieszyć :))

Zatem wiosennego tygodnia Wam życzę!!!