niedziela, 16 czerwca 2019

Panna Misia

Powstała jakiś czas temu, ale dopiero teraz znalazłam chwilę, aby ją pokazać. 

Te upały skutecznie uprzykrzają człowiekowi funkcjonowanie. Uwielbiam słońce i ciepło, ale chyba zdecydowanie bardziej na plaży. Przebywanie w takiej temperaturze w betonowym mieście, to jest po prostu koszmar. A najgorsze jest to, że coraz częściej usuwa się tereny zielony i zastępuje je, a to nowymi budynkami, a to placami pokrytymi kostką, a to kolejnym parkingiem... I w ten sposób znika to, co powoduje, że lato jest przyjemne - drzewa, krzewy, kwiaty, trawa... Nie wiem, jak to wszystko będzie wyglądać za kilka lat. Jednak patrząc na to w jakim kierunku zmierza "upiększanie" miast, to przyszłość kształtuje się tylko jako betonowy krajobraz. Z placami zamiast parków i pomnikami zamiast drzew. 

A oto misiowa panienka w pełnej krasie :)



Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 71, 05, 40
Szydełko: 2,5/3,0
Wymiary: ok. 30cm (na stojąco), 20cm (na siedząco)
Wzór: amigurum.ru

Przyjemnego tygodnia :))

17 komentarzy:

  1. Misia jest przeurocza :) bardzo podoba mi się jej stonowana kolorystyka.

    Dołączam do Ciebie w narzekaniu na rozprzestrzeniającą się 'betonozę' i nie tylko brzydotę, jaką ze sobą niesie :( Jej skutki dają się także i mi mocno we znaki, szczególnie przy tej afrykańskiej aurze :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozkręciłaś się z maskotkami. Misia jest przeurocza. Dołączam się do letniego narzekania na temperaturę i beton. Choć ja mam to szczęście, że wokół mnie jest sporo drzew i wszelakiej roślinności. Wiele miast i ich włodarze zaczynają rozumieć ten problem. Coraz częściej w miastach są nasadzane drzewa a zamiast pożółkłego trawnika są tak zwane łąki kwietne. Pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
  3. Misia jest super😉u mnie na szczęście jest dużo drzew parków krzewów skwerów itd i miasto o to dba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Misia jest bardzo, bardzo urodziwa i w jakiej pięknej kolorystyce ❤️
    Nadmiar betonu w miastach, to udręka szczególnie podczas upałów. Ale paradoksem jest brukowanie wsi i miasteczek - dostają unijne dotacje i zamiast dopłacać mieszkańcom do solarów, fotowoltaiki, pomp ciepła, czy przydomowych oczyszczalni oni na potęgę brukują place i chodniki, które później porastają chwastem, bo ruch pieszych jest tam znikomy, następnie odchwaszczają pestycydem...gdzie sens i logika??? Ale dosyć narzekania, muszę przewinąć do góry i popatrzeć na misię, ona poprawi mi nastrój. Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna Misia :) Szkoda, że zabudowa miast zmierza w takim kierunku :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna Misia - pięknie spokojna i elegancka! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna i słodka :) dla małej księżniczki i nie tylko :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak!!! Ja też lubię ciepełko ale takie przyjemne,nie żar tropików ;p
    Misia urocza!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. fofa, linda !!
    seus trabalhos sempre me encantam muito.
    grande abraço.
    :o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Misiowa panienka urocza!!! Podziwiam takie zabawki!
    Ja też należę do grupy narzekaczy na beton, beton wszędzie brrr... Mieszkam w dużym mieście i doświadczam tego o czym napisałaś. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cute.
    www.rsrue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń