niedziela, 14 kwietnia 2019

Lama

Lama chodziła za mną już od dłuższego czasu. Jednak wciąż odkładałam jej wykonanie, ponieważ nie miałam ochoty mierzyć się z tą kudłatą włóczką :)
Początki naszej współpracy były koszmarne. Brak możliwości zlokalizowania oczka z poprzedniego rzędu to jakiś dramat. Już miałam dać sobie spokój, ale przecież w niedalekiej przyszłości z podobnej włóczki ma powstać miś. Zacisnęłam zęby, uzbroiłam się w cierpliwość, zachowałam stoicki spokój i w końcu dogadałam się z tą włóczką :))) Myślę, że było warto, ponieważ nieskromnie stwierdzam, że lama mi się po prostu podoba :)
Co mnie jeszcze zaskoczyło podczas pracy z tą włóczką - brak trudności w pruciu. Obawiałam się, że nie będzie możliwości sprucia bez uszkadzania włókna, a tu taka niespodzianka. Więc jeśli ktoś ma podobne obawy, to w tym momencie je rozwiewam :)



Materiał: Himalaya Toffe Baby, kol. 78119, 100% poliester, 50g/136m, YarnArt Jeans, kol. 05, 50g/160m
Szydełko: 2,5/3,5
Wymiary: wysokość ok. 24cm
Wzór: thefriendlyredfox
Zużycie włóczki: HTB ok. 2/3 motka

Niewątpliwą zaletą włóczki jest przyjemna miękkość. I ta oczekiwana kudłatość.
Niestety Himalaya Toffe Baby jest już niedostępna w regularnej sprzedaży. Z tego, co się zorientowałam, to zaprzestano jej produkowania. W ilościach resztkowych można ją spotkać na Allegro i w magazynach internetowych pasmanterii.
Podczas szukania tej włóczki trafiłam na włóczkę Scheepjes Sweetheart Soft Brush oraz Schachenmayr Baby Smiles Lenja Soft. Czy ktoś z Was pracował z tymi włóczkami i może podzielić się w komentarzu doświadczeniem?

Pogoda idealna do spacerowania.
A jeśli już o spacerach mowa, to dziś po porannym spacerze mój pies wrócił z wbitym kleszczem.
I wcale nie chodziliśmy po wysokich trawach (te to jeszcze nie zdążyły urosnąć), gęstych krzakach. Po prostu zwykły spacer chodniczkiem lub trawniczkiem z ledwo kiełkującą trawą.
Dziś już zastosowałam krople. Miałam to zrobić wczoraj, ale pogoda była taka niewyraźna, jakby zanosiło się na deszcz, więc stwierdziłam, że jeden dzień nie zrobi różnicy. A tu proszę.
Dlatego nawet jeśli Wasze psy nie biegają po łąkach czy lasach, to warto je zabezpieczyć, bo te potwory czają się wszędzie.

Wiosna wraca. Dziś u mnie piękne słońce.
Udanego tygodnia!

13 komentarzy:

  1. Bardzo ładny futrzak
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna ta lama, przeurocza!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna, włóczka rzeczywiście bardzo ciekawa. Pozdrawiam serdecznie :)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna lama, pięknie się prezentuje!!! A ja przyznaję, najbardziej zachwycam się jej uszami, są perfekcyjnie zrobione!!! Pozdrawiam niedzielnie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. lama jest urocza, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lama cudne- i taka do tulenie i miziania;D
    a naszą Lunę już w marcu zabezpieczyliśmy, nie ma co ryzykować.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna lama, taka kudłata i z pomponikami :) z tej supełkowej włóczki misiu też zapewne wyjdzie przecudnej urody, pozdrawiam Cię cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna lama ! Włoczka wygląda jak prawdziwe futerko lamy. Już kleszcze, trzeba uważać.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodka jest ta lama . Wesołych świąt Wielkanocnych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna, pełna uroku lama. Idealna do tulenia. :) Podziwiam wykonanie. :)

    OdpowiedzUsuń