niedziela, 27 stycznia 2019

Komin na drutach

Komin już dawno skończony i najpewniej grzeje teraz właścicielkę w górach :))
Kosztował mnie trochę pracy, ponieważ źle obliczyłam próbkę i musiałam dużo, dużo pruć.
Aby ładnie układały się oczka w pierwszym rzędzie nabrałam je na druty 5,0, a potem do końca robiłam 7,0.
Pierwszy raz miałam styczność z włóczką Nako. Jestem z niej zadowolona. Komin tworzyło się bardzo przyjemnie. Włoczka nie rozwarstwiała się, gładko przesuwała po drutach. Komin wyszedł zwarty i gruby. Czuć w niej dodatek wełny, co powoduje, że komin nie jest idealnie gładki. Ale też nie jest szorstki, jak w przypadku innych włóczek, w których występuje wełna.
Niestety motki trzeba było łączyć. Przy tak grubej włóczce nie jest to łatwe zadanie. Wykorzystałam sposób pokazany w tym filmiku Zależało mi na bardzo mocnym połączeniu. Supełki nie są małe, ale myślę, że udało mi się je dobrze ukryć.


Materiał: włóczka Nako Sport Wool, kol. 10639 - 25% wełna, 75% akryl premium
Druty: KP 7,0
Wymiary: szerokość: 32cm ; długość: 144cm
Zużycie włóczki: ok. 3,5 motka (1 - 100g/120m)
Wzór: ścieg francuski

A na kolejny drutach czapka kotek siedzi. Nie wiem, co ja mam z tymi próbkami, bo w tym przypadku również coś źle przeliczyłam. I znów było prucie. I złość. I nerwy. 
Ale na szczęście już jest dobrze, więc połowa czapki za mną :))

Twórczego tygodnia!

Dopisek:
Kochani, potrzebna jest pomoc dla naszej blogowej koleżanki. Beaty z bloga MY KOBIETY
Jej mąż jest bardzo chory i cała rodzina potrzebuje wsparcia.
Szczegóły znajdziecie POD TYM LINKIEM
Warto pomagać 💓💓💓

niedziela, 13 stycznia 2019

Szary miś szydełkowy

To moja pierwsza praca w 2019 roku. 
Bardzo przyjemnie tworzyło się tego misia. Wszystko wykonywane na bieżąco, czyli głowa zrobiona w całości (oczy, brwi, nos) i przyszywanie w trakcie robótki. 
Miś ma ruchome rączki i nóżki. W tym celu zostały zaszyte w nich guziczki z czterema otworkami. Pierwszy raz użyłam tego sposobu i przyznam, że jestem bardzo zadowolona. Kończyny bez problemu przesuwają się w górę i w dół.

Kupiłam namiot bezcieniowy z lampami. Szkoda pieniędzy, które na niego wydałam. Chyba to był jeden z gorszych zakupów w moim życiu. Albo ja po prostu nie umiem go używać albo lampy są do niczego. Zdjęcia wychodzą fatalne. Poniżej prezentuję dwa. Pierwsze wykonane tak jak zawsze. Na białym brystolu. Drugie w namiocie. Bez użycia tła oferowanego przez producenta, bo przy jego zastosowaniu, to już w ogóle nie można na zdjęcie patrzeć. Do środka włożyłam brystol, ale raczej to niewiele pomogło. Oceńcie sami.
Prawidłowy kolor misia, to ten na pierwszy zdjęciu.



Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 49 (bawełna+akryl)
Szydełko: 2,5
Wysokość: na siedząco: ok. 17cm, na stojąco (nie stoi samodzielnie): ok. 20,5cm
Zużycie włóczki: ok. 3/4 50gr motka
Wzór: Вязание с Катериной Архиповой.

Postanowiłam od tego roku podawać więcej danych technicznych. Po pierwsze dlatego, że czasem te kartki zapisywane podczas robótki giną w tajemniczych okolicznościach. I przy wykonywaniu kolejny nie mam danych. A po drugie takie informacje mogą być przydatne też dla kogoś, kto będzie chciał wykonać coś podobnego. Sama wielokrotnie przeszukiwałam internet w poszukiwaniu właśnie podobnych wskazówek :))

U mnie szaro i ponuro. Grube chmury mocno przysłaniają słońce. 
Przyjemnego tygodnia!

niedziela, 6 stycznia 2019

Etui na okulary

Witajcie w Nowym Roku.
Kolejny rok za nami, ale następny przed nami. A wraz z nim nowe nadzieje, plany i szanse do wykorzystania. Niech nam się w nim dobrze wiedzie :))

Przychodzę jeszcze z pracą, którą wykonałam w zeszłym roku. A mianowicie z etui na okulary, sztuk dwa. Wykonane w ekspresowym tempie i przekazane mojej siostrze, która je zamówiła, dokładnie przed kolacją wigilijną. Niestety nie spisałam wymiarów, ale spokojnie mieszczą w sobie okulary z dość sporym zapasem.


Materiał: włóczka YarnArt Jeans (bawełna+akryl)
Szydełko: 3,5
Dodatki: drewniane guziki z napisem "Handmade"
Wzór: własny

Muszę pochwalić się kilkoma świątecznymi prezentami.
Otóż otrzymałam przepiękny zestaw drutów wymiennych KnitPro Zing. Od jakiegoś czasu chciałam je sobie kupić, ponieważ wszystkie druty, które posiadam są z żyłkami przytwierdzonymi na stałe, a czasem podczas pracy potrzeba jednak odkręcić drut i wymienić na inny.
W jednej z prezentowych toreb znalazłam również zestaw z przydasiami do szycia. A że teraz coraz częściej sięgam po maszynę, to na pewno przydadzą mi się zawarte w nim akcesoria. Do tego sama sobie sprawiłam prezent i kupiłam książkę: "Burda. Szycie jest łatwe".


I jeszcze coś, co wywołało uśmiech na mojej twarzy. Kartka świąteczna z przepięknym haftem od Oli z bloga Ażurek Drutuje Jestem nią zachwycona. Jest to jedyna kartka własnoręcznie wykonana, którą otrzymałam na święta. I do tego dzwoni, ponieważ renifer ma przyczepiony malutki dzwoneczek :)
Olu, jeszcze raz ślicznie dziękuję :))


Na chwilę obecną tworzę na drutach komin z włóczki Nako Sport Wool. Za tydzień ma być gotowy, więc praca wre :))

Śnieg sypie od kilku dni.
Tak średnio za nim przepadam... Szczególnie utrudnia mi życie rano, kiedy muszę odśnieżać samochód przed pracą...
Udanego tygodnia!!!