niedziela, 14 lipca 2019

Szydełkowy pies

Pies to dowód na to, że poza misiami jest coś jeszcze :))
Pewnie gdyby nie zamówienie, to nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby go wykonać. Ostatnio tak zakręciłam się wokół miśków, że tylko one krążyły w mojej głowie :))
Pies już jest w rączkach małej dziewczynki. I co więcej na wzór i podobieństwo ma powstać drugi. Zatem szykuje się u mnie psia era :))



Materiał: włóczka YarnArt Jeans kol. 18,46
Szydełko: 2,5
Wymiary: ok. 26cm na stojąco, ok. 18cm na siedząco
Wzór: amigurum.ru
Zużycie włóczki: szara - cały 50g motek i trochę, blady róż - niewielka ilość

Parę dni temu kupiłam kilometry sznurka z zamiarem dziergania torebki. Po czym uznałam, że ten sznurek to jednak będzie za ciężki, więc dokupiłam sobie włóczkę t-shirt yarn Spaghetti. Te z Was, które dziergają ze sznurka doskonale wiedzą ile taki materiał zajmuje miejsca, a szczególnie w dużej ilości. I tutaj powstaje problem, bo ja zwyczajnie nie mam już miejsca na te wszystkie materiały. Kilka lat temu byłam szczęśliwa, gdy kupiła sobie szafkę z pięcioma półkami. Dokupiłam do niej kosze i poukładałam włóczki. Nawet sporo miejsca zostało na kolejne. Minęło kilka lat, a w szafce miejsca brak, dodatkowe pudła piętrzą się w różnych zakamarkach. I już tyle razy obiecywałam sobie, że nie kupuję włóczek dopóki nie przerobię tych, co mam. I zawsze na obietnicach się kończy. Najgorzej jest, kiedy mam do wykonania coś nowego i okazuje się, że w tych wielkich zasobach nie ma albo koloru albo odpowiedniej nitki, to oczywiście poza tym, że zamawiam, to czego mi brakuje, to jeszcze dorzucam kilka nowych motków (no bo przecież aż żal nie skorzystać - w końcu i tak płacę za wysyłkę). Ech... szkoda gadać....

Pogoda nam się zepsuła.
Od kilka dni dominują szarości.
Czekam zatem na ładne lato i mój urlop, który w tym roku niestety dopiero pod koniec sierpnia.

Słonecznego tygodnia :))

poniedziałek, 1 lipca 2019

Miś w zielonym sweterku

Lubię te misie i już :)
Za każdym razem, kiedy planuję, co nowego zrobić szydełkiem, to moje myśli od razu kierują się w kierunku niedźwiadków. I tak też było tym razem. Powstał kolejny miś. Taki troszkę akrobata, ponieważ dzięki ruchomym kończynom może prezentować się w wielu pozycjach :))



Materiał: włóczka YarnArt Jeans kol. 69,48,01
Szydełko: 2,5
Wymiary: ok. 22cm (na stojąco), ok. 17cm (na siedząco)

Przed chwilą miałam nadzieję na burzę, ale jedynie troszkę grzmiało, spadło kilka kropli deszczu, powiało i cisza. W takim upale ciężko jest szydełkować czy robić na drutach. Czapka leży, sweter leży, podkładka na stolik leży, psa szydełkiem zaczęłam - też leży. Nie wiem, kiedy to wszystko skończę...

Oby te upały chociaż na chwilę odpuściły, bo normalnie żyć nie dają.
Do tego ta wszechobecna susza. Nigdy nie lubiłam deszczu, ale teraz po prostu pragnę, aby spadł... 

niedziela, 16 czerwca 2019

Panna Misia

Powstała jakiś czas temu, ale dopiero teraz znalazłam chwilę, aby ją pokazać. 

Te upały skutecznie uprzykrzają człowiekowi funkcjonowanie. Uwielbiam słońce i ciepło, ale chyba zdecydowanie bardziej na plaży. Przebywanie w takiej temperaturze w betonowym mieście, to jest po prostu koszmar. A najgorsze jest to, że coraz częściej usuwa się tereny zielony i zastępuje je, a to nowymi budynkami, a to placami pokrytymi kostką, a to kolejnym parkingiem... I w ten sposób znika to, co powoduje, że lato jest przyjemne - drzewa, krzewy, kwiaty, trawa... Nie wiem, jak to wszystko będzie wyglądać za kilka lat. Jednak patrząc na to w jakim kierunku zmierza "upiększanie" miast, to przyszłość kształtuje się tylko jako betonowy krajobraz. Z placami zamiast parków i pomnikami zamiast drzew. 

A oto misiowa panienka w pełnej krasie :)



Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 71, 05, 40
Szydełko: 2,5/3,0
Wymiary: ok. 30cm (na stojąco), 20cm (na siedząco)
Wzór: amigurum.ru

Przyjemnego tygodnia :))

niedziela, 2 czerwca 2019

Frankie

Czas pędzi jak szalony. Ostatni post napisałam, o zgrozo, miesiąc temu. A miałam takie cudne postanowienie, że będę pisała co najmniej trzy posty w jednym miesiącu... 
Widocznie maj przeleciał jak strzała i zwyczajnie nie wystarczyło czasu na wszystko :)
W czerwcu wracam z zielonym stworkiem. Frankie to spełnienie nietypowego życzenia. Wzór rozpisałam sama - od początku do końca. Ten potworek kosztował mnie wiele pracy i nerwów. Głównie z powodu włóczki. 
YarnArt Samba, to dość specyficzna, trawiasta nitka. Najgorsze są początki i momenty, kiedy okazuje się, że trzeba pruć. Ale jak już człowiek złapie odpowiedni rytm, to robótka szybko posuwa się do przodu. Ogólnie włóczka jest bardzo miła w dotyku i tak samo zachowuje się w gotowej maskotce. Dużym plusem jest również możliwość użycia dużego szydełka. W tym przypadku pracowałam rozmiarem 4,5. Zazwyczaj zabawki wykonuję szydełkiem 2,0-2,5, więc dość mocno odczułam różnicę :)



Materiał: YarnArt Samba, kol. 470 (zielony), kol. 5500 (żółty), 100% poliester, 100g/150m; Madame Tricote Elysee Laine, kol. 029 (żółty), 100% akryl, 50g/150m
Szydełko: 4,5
Wypełnienie: antyalergiczna kulka silikonowa
Wymiary: ok. 30cm
Zużycie włóczki: zielona Samba - cały motek

Dziś piękna, słoneczna pogoda. Dlatego zmykam korzystać z tych ciepłych promieni słońca :))
Słonecznego tygodnia! 👋😎🌞

niedziela, 5 maja 2019

Szydełkowa lalka Klara

Dawno już nie zrobiłam szydełkiem lalki. Dlatego uznałam, że czas najwyższy to zmienić. I tak powstała Klara. Tworzyło się ją bardzo przyjemnie. Mogę nawet stwierdzić, że powstała bez żadnych problemów. Zero prucia, zero zmian. Jak zaczęłam tak skończyłam bez żadnych poprawek. Nawet włosy powstały bardzo szybko. A tych właśnie obawiałam się najbardziej. W tworzeniu lalek zawsze to włosy stanowią dla mnie największy problem, ponieważ te tworzone z włóczki zazwyczaj są zbyt ciężkie i głowa niestety opada. W tym przypadku jednak do zrobienia włosów użyłam angory. I muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Włosy są lekkie, łatwo można zrobić z nich fryzurę.



Materiał: ciało: YarnArt Ideal, kol. 223, 100% bawełna 50g/170m; ubranie: YarnArt Jeans, kol. 20 50g/160m; włosy: Angora De Luxe, kol. 3067, 70% moher 30% akryl, 100g/520m
Szydełko: 2,0/2,5
Wypełnienie: antyalergiczna kulka silikonowa
Wymiary: wysokość: ok. 31cm
Zużycie włóczki na ciało ok. 3/4 motka

Czy u Was też jest tak zimno? 
U mnie po prostu arktyczne chłody. Naprawdę jest potwornie zimno. Chyba wrócę do czapki, którą zaczęłam robić na drutach :)
W zeszłym tygodniu na dobre pozbyłam się zimowych ubrań. A tu wygląda na to, że chyba będę musiała do nich powrócić.

Dużo słońca 🌞😎

niedziela, 28 kwietnia 2019

Antoś Trębiński

Kochani, ja dziś przychodzę do Was z prośbą.

Antoś. To maleńki, bardzo chory chłopiec. Ma zaledwie 8 miesięcy. Aby żyć potrzebuje mega kosztownej operacji. Zbiórka trwa już od kilku tygodni, a nawet połowy pieniędzy nie udało się zebrać. A właśnie ta połowa jest bardzo ważna, bo umożliwi przyjęcie dziecka do kliniki w USA, gdzie jest szansa na skuteczne leczenie.

Liczy się każda złotówka, każde udostępnienie...
A jeśli jeszcze nie rozliczyliście się z podatku, to także każdy 1%.

Po więcej szczegółów zapraszam na stronę siepomaga.pl
https://www.siepomaga.pl/pilne

oraz na FB
https://www.facebook.com/antostrebinski

Warto pomagać. Pamiętajmy, dobro lubi wracać 💛💚💜

sobota, 20 kwietnia 2019

Wesołych Świąt!



Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy Wam życzę 🐇
Przyjemnych spotkań w gronie najbliższych - rodziny, przyjaciół, znajomych 👪
Niech ten świąteczny czas przyniesie same dobre i ciepłe chwile.

Kinga

niedziela, 14 kwietnia 2019

Lama

Lama chodziła za mną już od dłuższego czasu. Jednak wciąż odkładałam jej wykonanie, ponieważ nie miałam ochoty mierzyć się z tą kudłatą włóczką :)
Początki naszej współpracy były koszmarne. Brak możliwości zlokalizowania oczka z poprzedniego rzędu to jakiś dramat. Już miałam dać sobie spokój, ale przecież w niedalekiej przyszłości z podobnej włóczki ma powstać miś. Zacisnęłam zęby, uzbroiłam się w cierpliwość, zachowałam stoicki spokój i w końcu dogadałam się z tą włóczką :))) Myślę, że było warto, ponieważ nieskromnie stwierdzam, że lama mi się po prostu podoba :)
Co mnie jeszcze zaskoczyło podczas pracy z tą włóczką - brak trudności w pruciu. Obawiałam się, że nie będzie możliwości sprucia bez uszkadzania włókna, a tu taka niespodzianka. Więc jeśli ktoś ma podobne obawy, to w tym momencie je rozwiewam :)



Materiał: Himalaya Toffe Baby, kol. 78119, 100% poliester, 50g/136m, YarnArt Jeans, kol. 05, 50g/160m
Szydełko: 2,5/3,5
Wymiary: wysokość ok. 24cm
Wzór: thefriendlyredfox
Zużycie włóczki: HTB ok. 2/3 motka

Niewątpliwą zaletą włóczki jest przyjemna miękkość. I ta oczekiwana kudłatość.
Niestety Himalaya Toffe Baby jest już niedostępna w regularnej sprzedaży. Z tego, co się zorientowałam, to zaprzestano jej produkowania. W ilościach resztkowych można ją spotkać na Allegro i w magazynach internetowych pasmanterii.
Podczas szukania tej włóczki trafiłam na włóczkę Scheepjes Sweetheart Soft Brush oraz Schachenmayr Baby Smiles Lenja Soft. Czy ktoś z Was pracował z tymi włóczkami i może podzielić się w komentarzu doświadczeniem?

Pogoda idealna do spacerowania.
A jeśli już o spacerach mowa, to dziś po porannym spacerze mój pies wrócił z wbitym kleszczem.
I wcale nie chodziliśmy po wysokich trawach (te to jeszcze nie zdążyły urosnąć), gęstych krzakach. Po prostu zwykły spacer chodniczkiem lub trawniczkiem z ledwo kiełkującą trawą.
Dziś już zastosowałam krople. Miałam to zrobić wczoraj, ale pogoda była taka niewyraźna, jakby zanosiło się na deszcz, więc stwierdziłam, że jeden dzień nie zrobi różnicy. A tu proszę.
Dlatego nawet jeśli Wasze psy nie biegają po łąkach czy lasach, to warto je zabezpieczyć, bo te potwory czają się wszędzie.

Wiosna wraca. Dziś u mnie piękne słońce.
Udanego tygodnia!

niedziela, 31 marca 2019

Osłonki na słoiczki

Ale dziś pięknie. Słońce, ptaki, lekki i ciepły wietrzyk...
Prawdziwą wiosnę czuć w powietrzu. Wszystko budzi się do życia. Przy takiej pogodzie, to nawet zmiana czasu mi nie straszna :)))

Na zamówienie powstały osłonki na słoiczki po deserkach. Bardzo pysznych deserkach, ponieważ aby dokładnie wykonać osłonki, musiałam sobie taki jeden komplecik kupić :)
Będą służyły jako świeczniki. Nawet dostałam kilka dni temu zdjęcia z zapalonymi w środku podgrzewaczami. Wygląda to naprawdę bardzo ładnie.
Takie świeczniki będą bardzo dobrze prezentowały się wieczorami na balkonie czy tarasie. Zapalone ocieplą każde miejsce :)) Wykonanie ich nie jest trudne, więc najnormalniej w świecie, polecam taką ozdobę :)


Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 11,67, 55% bawełna 45% akryl, 50g/160m
Szydełko: 3,5
Wymiary: ok. 5,5x5,5cm
Wzór: podstawa koła, pęczki z 4 słupków, wykończenie z 6 słupków
Zużycie włóczki: ok. 3/4 motka na 4 osłonki

A druciano-szydełkowo mam ręce pełne roboty. Na drutach siedzi czapka i sweterek, a na szydełku podkładko-obrus na stolik balkonowy i rozpoczęta lama. Także jest co robić :))

Ale póki co, idę troszkę skorzystać z tej wiosennej niedzieli i naładować się porządną dawką słońca 😎🌞

Wiosennego tygodnia!

niedziela, 17 marca 2019

Hipopotam w żółtym sweterku

Hipcio został zrobiony na zamówienie. Podobnego pokazywałam tutaj
Tym razem miał mieć żółty sweterek i czapeczkę. Ile ja się z tym żółtym kolorem namęczyłam. Niestety w ofercie włóczek YarnArt Jeans nie ma ładnego, słonecznego żółtego. Początkowo zastosowałam podwójną nitkę żółtego Kocurka. Niestety musiałam z niego zrezygnować, ponieważ po pierwsze to 100% akryl, a po drugie okazał się lekko błyszczący. Po poradę wyruszyłam na FB. Dziewczyny były bardzo pomocne. Podały mi kilka rodzajów włóczek zbliżonych grubością i jakością do YarnArt. Niestety w okolicznych pasmanteriach takich materiałów brak, a nie było już czasu, aby zamówić przez Internet. I nie miałam wyjścia. Zastosowałam Drops You 7 w połączeniu z żółtą nitką do szycia na maszynie. Nie osiągnęłam jednak grubości idealnie zbliżonej do YarnArt Jeans. Nitka wyszła odrobinę cieńsza.
A oto i on. Wymęczony hipopotam. Teraz pewnie jest gdzieś nad Atlantykiem :)


Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 26,46, 55% bawełna 45% akryl 50g/160m; Drops You 7+nici, kol. 09, 100% bawełna
Szydełko: 2,5
Wymiary: ok. 21 cm

Zabieram się teraz za robienie osłonek na słoiczki po deserkach. Sztuk 8. Mają być w kolorach: żółty (chyba mnie prześladuje :))) i zielony. Wielkanocno-wiosennie :)

A skoro już wspomniałam o wiośnie, to u mnie dzisiaj wiosna na całego :)
I dobrze. Całą zimę na nią czekałam :)

Dużo słońca!

niedziela, 3 marca 2019

Dwa malutkie misie

Na początku wykonałam jednego, ale wydawał mi się jakiś taki smutny, więc dorobiłam mu do towarzystwa przyjaciela :) We dwójkę zawsze raźniej.
Obydwa były robione z tej samej włóczki, tak samo i tym samym szydełkiem. Ale jak zauważycie na zdjęciu, miś w kolorze łososiowym jest odrobinę mniejszy (zarówno na długość, jak i na grubość). 
To tylko dowód na to, że w rękodziele nic dwa razy się nie zdarza. Niby to samo, a jednak czymś się różni. Tworząc samemu, własnymi rękami raczej nie ma szans na robienie rzeczy wyglądających identycznie, jak przy taśmowej produkcji. 


Materiał: włóczka YarnArt Etamin, kol. 424, 456, 100% akryl, 30g/180m
Szydełko: 2,0
Wymiary: na siedząco: ok. 7-8cm, na stojąco: ok. 9,5-10,5cm
Zużycie włóczki: ok. 1/3 motka
Wzór: kombinacja własna

Czy zaglądacie czasem na Instagram? Ja muszę przyznać, że troszkę się uzależniłam od tej aplikacji. Po prostu jest tam morze pięknych zdjęć, obok których nie potrafię przejść obojętnie. Zachwycam się pięknymi fotografiami, inspiruję i zazdroszczę troszkę osobom, które potrafią codziennie wstawić zdjęcie nowej pracy. Tak bardzo chciałabym tworzyć więcej i więcej, ale zwyczajnie brakuje mi czasu. Układam sobie w głowie plany, powiększam zapasy materiałów, a potem ręce mi opadają, ponieważ jak zwykle coś mnie odciąga od tego, co sobie wymyśliłam. 

Dosyć narzekania. Wiosna idzie wielkimi krokami 🍀🌼
Jest się z czego cieszyć :))

Zatem wiosennego tygodnia Wam życzę!!!

niedziela, 10 lutego 2019

Malutki króliczek

Królik. Napatrzyłam się w Internecie na te malutkie szydełkowe stworki i uznałam, że ja również muszę zrobić coś niewielkiego. Miałam użyć kordonka bawełnianego Ariadny, wtedy na pewno wyszedłby malutki króliczek. Jednak podczas szukania odpowiednich nici natrafiłam na Angorę Ram. Włóczka nie lubi prucia, więc najlepiej od razu robić bez błędów. Nadaje się na wyroby, które nie muszą być idealnie gładkie, ponieważ gdzieniegdzie pojawiają się wystające włoski. Użyłam szydełka 2,0, ale myślę, że spokojnie można wykorzystać mniejsze.
Króliczek ma ruchome rączki i nóżki. Siedzi samodzielnie. 


Materiał: włóczka Angora Ram, kol. 320, 40% moher 60% akryl, 100g/500m
Szydełko: 2,0
Wymiary: długość na stojąco: ok. 10cm, na siedząco: ok. 8cm
Zużycie włóczki: niestety ciężko ocenić ;)

W planach mam kolejne maluchy. Ale wszystko w swoim czasie. Najpierw muszę dokończyć rozpoczęte projekty.

Wiosennego tygodnia :))

niedziela, 3 lutego 2019

Czapka z kocimi uszami

Chyba już nie będę robić własnych próbek. Zawsze coś przekręcę, a potem jestem zła, bo muszę pruć. I cała radość z robótki znika. Przy najbliższej pracy będę opierała się na próbce producenta włóczki. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

A dziś czapka z kocimi uszami. Wyszyłam na niej jeszcze mordkę, ponieważ takie było zamówienie, ale na zdjęciach przedstawiam w wersji sauté. Taka podoba mi się najbardziej. Podobną czapkę z wyszywanką można podejrzeć TUTAJ


Materiał: włóczka Kotek, kol. 19-2234, 100% akryl
Druty: KP 2,5
Wymiary: wysokość 19cm, szerokość 47cm (wykonana na obwód głowy 52cm)
Zużycie włóczki: ok. 1/3 motka (100g/300m)
Wzór: oczka prawe, ściągacz - o.prawe, o.lewe

Wiosna idzie 🌷🌷🌷

niedziela, 27 stycznia 2019

Komin na drutach

Komin już dawno skończony i najpewniej grzeje teraz właścicielkę w górach :))
Kosztował mnie trochę pracy, ponieważ źle obliczyłam próbkę i musiałam dużo, dużo pruć.
Aby ładnie układały się oczka w pierwszym rzędzie nabrałam je na druty 5,0, a potem do końca robiłam 7,0.
Pierwszy raz miałam styczność z włóczką Nako. Jestem z niej zadowolona. Komin tworzyło się bardzo przyjemnie. Włoczka nie rozwarstwiała się, gładko przesuwała po drutach. Komin wyszedł zwarty i gruby. Czuć w niej dodatek wełny, co powoduje, że komin nie jest idealnie gładki. Ale też nie jest szorstki, jak w przypadku innych włóczek, w których występuje wełna.
Niestety motki trzeba było łączyć. Przy tak grubej włóczce nie jest to łatwe zadanie. Wykorzystałam sposób pokazany w tym filmiku Zależało mi na bardzo mocnym połączeniu. Supełki nie są małe, ale myślę, że udało mi się je dobrze ukryć.


Materiał: włóczka Nako Sport Wool, kol. 10639 - 25% wełna, 75% akryl premium
Druty: KP 7,0
Wymiary: szerokość: 32cm ; długość: 144cm
Zużycie włóczki: ok. 3,5 motka (1 - 100g/120m)
Wzór: ścieg francuski

A na kolejny drutach czapka kotek siedzi. Nie wiem, co ja mam z tymi próbkami, bo w tym przypadku również coś źle przeliczyłam. I znów było prucie. I złość. I nerwy. 
Ale na szczęście już jest dobrze, więc połowa czapki za mną :))

Twórczego tygodnia!

Dopisek:
Kochani, potrzebna jest pomoc dla naszej blogowej koleżanki. Beaty z bloga MY KOBIETY
Jej mąż jest bardzo chory i cała rodzina potrzebuje wsparcia.
Szczegóły znajdziecie POD TYM LINKIEM
Warto pomagać 💓💓💓

niedziela, 13 stycznia 2019

Szary miś szydełkowy

To moja pierwsza praca w 2019 roku. 
Bardzo przyjemnie tworzyło się tego misia. Wszystko wykonywane na bieżąco, czyli głowa zrobiona w całości (oczy, brwi, nos) i przyszywanie w trakcie robótki. 
Miś ma ruchome rączki i nóżki. W tym celu zostały zaszyte w nich guziczki z czterema otworkami. Pierwszy raz użyłam tego sposobu i przyznam, że jestem bardzo zadowolona. Kończyny bez problemu przesuwają się w górę i w dół.

Kupiłam namiot bezcieniowy z lampami. Szkoda pieniędzy, które na niego wydałam. Chyba to był jeden z gorszych zakupów w moim życiu. Albo ja po prostu nie umiem go używać albo lampy są do niczego. Zdjęcia wychodzą fatalne. Poniżej prezentuję dwa. Pierwsze wykonane tak jak zawsze. Na białym brystolu. Drugie w namiocie. Bez użycia tła oferowanego przez producenta, bo przy jego zastosowaniu, to już w ogóle nie można na zdjęcie patrzeć. Do środka włożyłam brystol, ale raczej to niewiele pomogło. Oceńcie sami.
Prawidłowy kolor misia, to ten na pierwszy zdjęciu.



Materiał: włóczka YarnArt Jeans, kol. 49 (bawełna+akryl)
Szydełko: 2,5
Wysokość: na siedząco: ok. 17cm, na stojąco (nie stoi samodzielnie): ok. 20,5cm
Zużycie włóczki: ok. 3/4 50gr motka
Wzór: Вязание с Катериной Архиповой.

Postanowiłam od tego roku podawać więcej danych technicznych. Po pierwsze dlatego, że czasem te kartki zapisywane podczas robótki giną w tajemniczych okolicznościach. I przy wykonywaniu kolejny nie mam danych. A po drugie takie informacje mogą być przydatne też dla kogoś, kto będzie chciał wykonać coś podobnego. Sama wielokrotnie przeszukiwałam internet w poszukiwaniu właśnie podobnych wskazówek :))

U mnie szaro i ponuro. Grube chmury mocno przysłaniają słońce. 
Przyjemnego tygodnia!

niedziela, 6 stycznia 2019

Etui na okulary

Witajcie w Nowym Roku.
Kolejny rok za nami, ale następny przed nami. A wraz z nim nowe nadzieje, plany i szanse do wykorzystania. Niech nam się w nim dobrze wiedzie :))

Przychodzę jeszcze z pracą, którą wykonałam w zeszłym roku. A mianowicie z etui na okulary, sztuk dwa. Wykonane w ekspresowym tempie i przekazane mojej siostrze, która je zamówiła, dokładnie przed kolacją wigilijną. Niestety nie spisałam wymiarów, ale spokojnie mieszczą w sobie okulary z dość sporym zapasem.


Materiał: włóczka YarnArt Jeans (bawełna+akryl)
Szydełko: 3,5
Dodatki: drewniane guziki z napisem "Handmade"
Wzór: własny

Muszę pochwalić się kilkoma świątecznymi prezentami.
Otóż otrzymałam przepiękny zestaw drutów wymiennych KnitPro Zing. Od jakiegoś czasu chciałam je sobie kupić, ponieważ wszystkie druty, które posiadam są z żyłkami przytwierdzonymi na stałe, a czasem podczas pracy potrzeba jednak odkręcić drut i wymienić na inny.
W jednej z prezentowych toreb znalazłam również zestaw z przydasiami do szycia. A że teraz coraz częściej sięgam po maszynę, to na pewno przydadzą mi się zawarte w nim akcesoria. Do tego sama sobie sprawiłam prezent i kupiłam książkę: "Burda. Szycie jest łatwe".


I jeszcze coś, co wywołało uśmiech na mojej twarzy. Kartka świąteczna z przepięknym haftem od Oli z bloga Ażurek Drutuje Jestem nią zachwycona. Jest to jedyna kartka własnoręcznie wykonana, którą otrzymałam na święta. I do tego dzwoni, ponieważ renifer ma przyczepiony malutki dzwoneczek :)
Olu, jeszcze raz ślicznie dziękuję :))


Na chwilę obecną tworzę na drutach komin z włóczki Nako Sport Wool. Za tydzień ma być gotowy, więc praca wre :))

Śnieg sypie od kilku dni.
Tak średnio za nim przepadam... Szczególnie utrudnia mi życie rano, kiedy muszę odśnieżać samochód przed pracą...
Udanego tygodnia!!!