niedziela, 22 lipca 2018

Szydełkowe podkładki serca

Powstały kolejne podkładki z moich akrylowych zapasów.
Tym razem są to serca w czarno-białej kolorystyce. Spodobało mi się to połączenie kolorów chociaż odbiega od ogólne przyjętej barwy serca. Ale przecież szydełkowe serce wcale nie musi być czerwone. Tworzenie czegoś od podstaw pozwala nam właśnie na dostosowanie danej rzeczy do naszej wizji. I dlatego biedronka może być zielona, słońce niebieskie, a te oto serca czarne :)
Nie wyszły duże, bo około 10x10cm. 
Usztywniłam je Ługą. Na słońcu wysuszyły się idealnie. Słoneczna pogoda jest idealna do usztywniania robótek. Taka aura przydałaby się jesienią i zimą, kiedy robię śnieżynki :)



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5

Na zdjęciu poniżej powstaje nowe zwierzątko do kolekcji.
Mam ograniczone możliwości kolorystyczne, ponieważ na chwilę obecną posiadam tylko 5 kolorów włóczki YarnArt Jeans. Na razie króluje szary. Później będę kombinować. Mam trochę bawełny Dropsa, więc wykorzystam ją w ostateczności.
Tak sobie obiecuję co jakiś czas, że nie będę kupować nowym motków dopóki nie wykorzystam starych, ale ciężko się powstrzymać. I teraz właśnie widzę potrzebę uzupełniania zapasów... Tym razem po prostu brakuje mi kolorów. Chyba jest to wystarczający argument, do otworzenia koszyka w którejś z moich ulubionych pasmanterii internetowych :)


Zapowiada się słoneczny tydzień. W końcu. Po tych tygodniach szarej, jesiennej pogody nareszcie przyszło lato.
Udanego tygodnia :))

niedziela, 15 lipca 2018

Miś w paski

Chodzą za mną ostatnio te misie i chodzą. I jak tylko zastanawiam się, co zacząć robić szydełkiem, to mój wzrok wędruje do misiowych wzorów.
I tak też było tym razem. 
Oczywiście najwięcej czasu zajęło mi zszywanie. Największa moja bolączka... Bardzo namęczyłam się przy przyszywaniu mordki. Niestety nie pomyślałam wcześniej i nie doszyłam jej zanim przymocowałam głowę. Dlatego przy dolnej części wyczyniałam cuda igłą, aby wszystko dobrze połączyć.
No, ale jest. Lekko grubawy, pasiasty miś. Wysokość: ok. 15cm.


Materiał: włóczka bawełniano-akrylowa
Szydełko: 2,5

Pogoda jesienna. Inspiruje do zrobienia czapki na drutach. Włóczkę już mam. Jestem na etapie wybierania wzoru. Myślałam o kłosach, ale włóczka w wielu kolorach i nie wiem czy ten wzór będzie dla niej odpowiedni.

Prognozy są obiecujące, więc w przyszłym tygodniu powinno wyjść słońce :))

niedziela, 8 lipca 2018

Kwadratowe podkładki czyli porządki w magazynie

Na początku mojej przygody z szydełkowaniem kupowałam w ilościach hurtowych włóczki akrylowe. W przeważającej większości były to motki Kotka i Kocurka. 
Jednak po latach praktyki troszkę zaczynam odchodzić od czystego akrylu. Wolę mieszanki i naturalne włókna. Pamiętam to uczucie, kiedy po miesiącach pracy z włóczkami akrylowymi, pierwszy raz wzięłam do ręki bawełnę i zrobiłam z niej buciki. Całkiem inne odczucia pod palcami. Delikatnie, przyjemnie.
Nie twierdzę, że akryl jest zły. Włóczki akrylowe mają bogatą gamę kolorystyczną, zachęcającą cenę i występują w dużych motkach. I na pewno wiele razy będę do nich wracać. Chociażby do włóczki Himalaya Everyday, która jest bardzo miękka i przyjemna w robótce. Kotka też nie porzucam, ponieważ idealnie nadaje się na małe koszyczki, podkładki czy maskotki. I na pewno co jakiś czas będę po niego sięgać. Mam jednego klienta, który dwa razy w roku zamawia w dużych ilościach koszyki z szarego Kotka. Dlatego powroty są nieuniknione :)
Jednak teraz czas na zmiany i częściej będę sięgała po inne włókna.
A zapasy wykorzystam do zrobienia podkładek. Założyłam sobie, że do końca roku przerobię chociaż 70% akrylu z moich zasobów.



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5

Nad tym pracuję od rana:


Wczoraj piękne słońce, a dziś znów nadciągnęły chmury.
Kapryśna pogoda tego lata.

Słonecznego tygodnia :))