niedziela, 19 listopada 2017

Testowa czapeczka miś

Testowa dlatego, że zrobiona na próbę z włóczki, która dobrze się pruje :)) W razie pomyłek nie byłoby strat w materiale. Na szczęście nawet raz nie musiałam jej pruć. Wszystkie rzędy przeszły gładko. W 90% została zrobiona na drutach (wykorzystane tylko oczka prawe i lewe). Jedynie troczki i wykończenie otworu z tyłu obrobiłam szydełkiem. Szydełkiem zostały też stworzone uszy.
Do tego jeszcze będzie sweterek, którego początek już siedzi na drutach.
Oryginał wykonam z Angory de Luxe.

Problem miałam ze zdjęciami. Nie wiedziałam, jak ładnie pokazać tę czapkę. Bobasa obok siebie nie mam, kulki styropianowej odpowiedniej wielkości też nie. W końcu znalazłam dwa kłębki włóczki i na tych kulach ją prezentuję. Czerwona jest mniejsza, więc czapka nie jest na niej bardzo naciągnięta.
Ale podobno Mikołaj w tym roku przyniesie mi manekina niemowlęcego. Wygadał się niechcący pod pewnymi naciskami :))) Już nie mogę się doczekać...



Materiał: włóczka akrylowa
Druty: KP 3,5
Szydełko: 3,0

Twórczego tygodnia życzę :)))

niedziela, 12 listopada 2017

Szydełkowy renifer

Na wielu blogach widać już przygotowania do Świąt. Aby zdążyć ze wszystkimi ozdobami trzeba zacząć dużo wcześniej. Listopad to tak naprawdę ostatni dzwonek, ponieważ każda z nas wie, że na ręczne robótki potrzeba trochę czasu.
Renifer powstawał etapami. I tak naprawdę do wczoraj był w częściach. Cały dzień zbierałam się do zszywania. Jednak dopiero, kiedy nadszedł wieczór, to zaopatrzyłam się w ciepłą herbatkę, kocyk, przyjemną muzykę i zaczęłam łączyć poszczególne elementy. To najmniej ulubione przeze mnie zajęcie. Już tyle razy obiecywałam sobie, że będę zszywać na bieżąco. Chyba jakoś mało konsekwentna jestem w tych obietnicach...
Mój maluch ma około 22 cm razem z rogami.
Zadowolona jestem z niego :))




Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,0
Wzór: Suwanna 's Crafts Room

Na reniferku moje poczynania się nie kończą. Musiałam uszyć kolejną poduszkę dla psa, ponieważ poprzednia została zniszczona. Tym razem zrobiłam troszkę mniejszą i mniej ja wypchałam. Mam nadzieję, że dłużej mu posłuży...
Obecnie dziergam czapeczkę na drutach. Po niej biorę się za sweterek.
A w planach mam jeszcze taką poduchę patronesgratisdetejido, ale pewnie przed Świętami nie uda mi się jej zrobić.
Czas, czas, czas... Przydałoby się go troszkę więcej.

Przyjemnego tygodnia!

czwartek, 2 listopada 2017

Czapka i komin - szydełkowy komplet

Komin zrobiłam w zeszłym roku. Czapkę zaczęłam na urlopie, a skończyłam kilka dni temu. Tak, to właśnie ją robiłam w trakcie w podróży. I TUTAJ kolor całkowicie odbiega od tego, który jest w motku.
Wyjątkowo jest to komplet dla mnie. Do noszenia od czasu do czasu.
Mam w domu dużo Angory Ram (o czym już kiedyś pisałam) i najwięcej właśnie w kolorze morskim, który jest niezwykle trudny do uchwycenia. Lustrzanka nie dała rady, ale - o dziwo - całkiem nieźle z barwą poradził sobie mój telefon. I chociaż zdjęcia nie są rewelacyjnej jakości, to przynajmniej kolor jest w 80% zbliżony do oryginału.



Materiał: Angora Ram
Szydełko: 4,0
Wzór: własny

Miałam sporo problemów z ułożeniem komina na manekinie. Ciężko było. I nie do końca jestem zadowolona z jego ekspozycji. Ale najważniejsze, że kolor prawie się udał :)))

Deszczowo dziś u mnie. Pogoda idealna na dzierganie. Dlatego za chwilę wyciągam włóczkę i oddaję się przyjemności tworzenia. Przynajmniej taki pożytek będzie z tej szarej aury :)))