piątek, 27 października 2017

Poduszka dla psa

Mój pies jest wielbicielem małych poduszek. W związku z tym w domu klasyczne jaśki to rzadkość. Te, które były w zasięgu pyska, dawno zostały już zniszczone. A nowych nie opłaca się kupować, bo musiałabym je trzymać poupychane gdzieś wysoko.
W ramach mojej nauki szycia wpadłam na pomysł uszycia poduszki dla psa.
Wykorzystałam do tego celu koszulę. Za wypełnienie posłużyły mi pocięte ubrania.
Zdjęcia robione wieczorem. Tuż przed obdarowaniem. Obecnie poduszka nie nadaje się do fotografowania :))


A tutaj zadowolony właściciel :)


Ciepłego weekendu.
U mnie potwornie zimno.

niedziela, 22 października 2017

Podaruj mi trochę słońca

U mnie bardzo mgliście, więc takie życzenie jest jak najbardziej na miejscu :)
Troszkę mnie tutaj nie było. Co oczywiście nie znaczy, że nic nie tworzyłam. Powstało kilka rzeczy. Część "starych" na zamówienie, więc nie będę powielać postów, ale jest też kilka nowych.
I dziś wspomniane w tytule słońce. Maskotka pracochłonna, bo dużo przyszywanych elementów, a mnie najdłużej schodzi właśnie na zszywaniu. Żółty nie jest moim ulubionym kolorem, ale przecież słońce nie może być czarne. Chociaż, jak się dłużej nad tym zastanowić, to chyba i czarne prezentowałoby się interesująco :)) Pomyślę zatem i nad takim rozwiązaniem :)
Wzór po angielsku zawiera trochę błędów. Dlatego posiłkowałam się tym po rosyjsku. Ręce zrobiłam według własnego wyobrażenia, a to dlatego, że kompletnie nie pasowały mi palce. Takie nienaturalnie olbrzymie. Początkowo to nawet miało być bez rąk, ale stwierdziłam, że skoro słońce już ma nogi, to chyba wskazane jest, aby posiadało też i ręce :)


I jeszcze bez rączek:


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 2,5
Wzór: Leithygurumi oraz tykva-toys.ru

Ostatnio spędziłam kilka dni w górach. I po tej wyprawie wróciłam chora. Od tygodnia próbuję się wyleczyć, ale marnie mi to idzie i chyba czeka mnie wizyta u lekarza.
Poniżej kilka zdjęć z wycieczki do słowackiego Ždiaru. Odwiedziliśmy Bachledkę i wybraliśmy się na spacer w koronach drzew. Osobiście spodziewałam się czegoś innego i mocno byłam rozczarowana zbyt krótkim spacerem. Na zdjęciach chodnik wydawał mi się znacznie dłuższy. Tutaj więcej informacji o tej atrakcji: chodnikkorunamistromov
Większość fotografii, na których widać góry, robiona była z kolejki.


Udanego tygodnia!

czwartek, 12 października 2017

Chwila przerwy

Trochę mnie tu nie było. Ale wracam w najbliższym czasie z nowymi pracami.
Nie obijam się i nawet w podrozy coś tam tworzę.  A na dowód fotka z ostatniej chwili.


Dużo słońca życzę. 
U mnie go nie brakuje ☺