wtorek, 2 maja 2017

Mały miś i trochę o robótkach

W naszym społeczeństwie dominuje pogląd, że robótki ręczne, to takie "nudne", "babcine" zajęcie. Pewnie dlatego, że większości kojarzą się z czasami, kiedy w sklepach nie było nic i żeby mieć coś nowego, czasem wręcz niezbędnego, kobiety sięgały po szydełko czy druty. Pomijam fakt, że dzięki temu tworzyły swoje własne, niepowtarzalne kolekcje.
A dziś wszystko jest. Niestety jest to masówka. Tę samą bluzkę kupioną w sieciówce mam ja, moja koleżanka, koleżanka koleżanki i cała reszta innych osób. Aż strach pomyśleć o tym, jakby wszystkie razem spotkały się na jednej imprezie i wpadły na pomysł, żeby właśnie założyć tę bluzkę. Modowa katastrofa :))
Taka sytuacja raczej nie wystąpi jeśli zrobimy coś samemu. Czy wydziergamy czy też uszyjemy. W takich pracach zazwyczaj tak jest, że każdy dodaje coś od siebie. I pomimo tego, że często korzystamy z tych samych wzorów, to te rzeczy i tak wychodzą odrobinę inaczej.
Piszę o tym dlatego, że ostatnio usłyszałam pogardliwy komentarz mojej koleżanki, która próbowała mi uświadomić, że szydełko jest zarezerwowane dla starszych pań i podkreślała, jak to widziała babcię (z naciskiem na słowo babcia) robiącą w autobusie serwetkę. Zawsze podziwiała moje prace. I teraz zastanawiam się na ile była w tych ochach i achach szczera...

Z miłości do szydełka powstał ten oto różowy miś:))




Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,0, Druty KP: 2,0
Wzór: amigurumi.today

A to już kolejna praca, którą zaczęłam. Czapeczka. Na razie jest sam początek.


Skończyłam koszyki. Całe pudło pojechało już do właściciela.
Odetchnęłam z ulgą, bo robienie enty raz jednego i tego samego jest uciążliwe. Nawet dla osoby takiej jak ja, która naprawdę kocha szydełko :)
Dlatego lubię robić coś nowego. Zrobienie czegoś, czego nigdy jeszcze nie robiłam, to dla mnie często jest wyzwanie. Zawsze towarzyszą temu emocje. Albo cieszę się, bo idzie lekko albo wściekam, kiedy kolejny raz pruję lub muszę modyfikować wzór. Ale najważniejsze jest na końcu. Radość, kiedy stworzona rzecz nabrała oczekiwanego kształtu.


U mnie szary maj. Wczoraj było trochę słońca, ale dziś jest dużo chmur, silny wiatr i bardzo zimno.
Pogoda zupełnie niemajowa.
Udanego odpoczynku!

18 komentarzy:

  1. Miś bardzo ładny i zawsze podziwiałam i podziwiam ludzi, które tworzą rzeczy od samego początku do końca. Nie ważne co jest głównym narzędziem, szydełko, maszyna, pędzel czy młotek. Uważam osobiście, ze to zazdrość przemawia przez inne osoby. Trzeba mieć w sobie pasję, mieć twórczy umysł i chęci, ale nie wszyscy to czują i posiadają. Tworzysz piękne rzeczy dla ludzi i nigdy nie przestawaj:)
    Dużo słońca Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się wydaje, że nudne to jest życie bez robótek (albo innej pasji). Być może koleżanka miała zły dzień i po prostu musiała komuś wbić szpilę.
    Misio jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spotkałam się ze złym słowem odnośnie mojego hobby, co więcej, kiedy robię coś w miejscach publicznych to ludzie mnie zaczepiają lub stają popatrzeć co robię :) Jeden Pan mi kiedyś opowiedział, że jak był dzieckiem to szydełkował i bardzo żałuje że już mu wzrok nie pozwala. A koleżanki ciągle jęczą ZRÓB MI ;)
    Nie wyobrażam sobie powiedzieć komuś że jego hobby jest bez sensu, przecież ono ma sprawiać przyjemność i dawać szczęście. Coś tak czuję, że tylko osoby które same nic nie robią i nie znają radości płynącej z hobby z zazdrości podcinają innym skrzydła ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziak z niego! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miś marzycielski!:) Fajny:) Wiesz co, ja mam ogromny szacunek dla ludzi, którzy mają zainteresowania i niekoniecznie takie jak ja i nawet niezwiązane z rękodziełem. Chodzi mi po prostu o to, że z pasją idzie zazwyczaj pewien rodzaj wrażliwości. Można wtedy opowiadać o czymś godzinami, rozmyślać o czymś i planować rzeczy z naszym hobby związane. Uwielbiam słuchać ludzi, którzy mają zainteresowania. Tak spodobała mi się mechanika kwantowa na przykład.
    Nie uważam, aby krytykowanie czyichś hobby cokolwiek konstruktywnego wnosiło do naszego życia i dlatego jest dla mnie bezcelowe. Może to próba wylania własnych żali kosztem kogoś lub jakaś kara za coś? Nie mam pojęcia i szczerze mówiąc, nie myślę nad tym. Tobie też radzę nie analizować i zająć myśli czapką, bo zapowiada się bardzo przytulnie:D Trzymaj się cieplutko. Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie to przemówiła zazdrość, ze potrafisz sama cos zrobić i daje Ci to jeszcze satysfakcje.
    Nie wyobrażam sie żebym czegoś nie dłubała, choć mam i kilka dni przerwy,
    Hobby daje nam odskocznie od codzienności, pozwala zapomnieć o kłopotach, oderwać sie od codzienności- a te osoby które nic nie potrafią- co wtedy robią?? Nudzą sie i roztrząsają swój niebyt.
    Żal mi ich i tyle w temacie:)

    Misio jest przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki śliczny maluszek :) Jestem zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały misiaczek :) Lubie takie malutkie rzeczy robione szydełkiem

    OdpowiedzUsuń
  9. querida Picot:
    vivemos um mundo assim em qualquer parte...
    as belas coisas da vida, como a dedicação à família, as artes que fazemos em casa são muito depreciadas por toda a parte.
    mas fico feliz que na internet encontramos pessoas parecidas que fazem trabalhos semelhantes e descobrimos que não estamos sozinhas...
    vamos levantando esta bandeira , e sempre nos apoiando umas às outras com comentários tão positivos e incentivadores !!!!
    seu trabalho é maravilhoso, é coisa de gente maravilhosa !!!!
    grande abraço.
    :o)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm a moze kolezanka zazdrosci ,ze sama nie potrafi cos stworzyc sama. Nasze zycie wlasnie tym robotkom jest duzo ciekawsze ,piekniejsze !!! :) Nie ma co sie przejmowac :) Ja bym powiedziala ,ze moje zycie jest bardziej kolorowe i wartosciowsze bo cos sie dzieje ,a nie tylko bezmyslne lezenie i to czekanie az saaamo cos sie zacznie dziac wokol. Piekna misia :)) Tak slodko cukierkowo wyglada :))) Co do masowych robotek ,to nie maly orzech do zgryzienia ,ojj tak :) Pozdrawiam Cie Kochana Cieplutko i Zycze wkooooncu Sloooonka !!! :) Buuziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "jesteś na tyle interesujący, na ile głębokie są Twoje zainteresowania" Uwielbiam ludzi z pasją, a Ci, którzy ich krytykują robią to z czystej zazdrości. Miśko rozkoszniak :) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny misiek:-)Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Misiek jest słodziutki:) Jest takie powiedzenie, że są ludzie którzy mają w domu porządek i tacy którzy mają hobby;) I zawsze mi się wtedy przypomina jedna moja ciocia, która w domu miała czysto jak w laboratorium ale moje pobyty były u niej męczące i niestety koszmarnie nudne. Bo poza ciastem i herbatą nic się nie działo. Nie żebym nie lubiła porządku bo lubię choć nie zawsze mam;) Młodsze pokolenie coraz bardziej docenia ręczną robotę. Dzieci prlu niestety mają z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  14. cudny Miś. A kleżanką lepiej się nie przejmować. Ludzie, którzy nie mają pasji i takich zdolności komentują tak z zazdrości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. słodziak :)
    co do stereotypów to na szczęście te szydełkowe już powoli udaje sie znieść ale wie że nadal sa :) ostatnio nadwyręzyłam sobie łapke od szydełka a chodze na siłownie i crosfit, poszłam z zawinięta łapką i wszyscy zakładali że pewnie na ćwiczeniach sobie nadwyrężyłam i jakie piękne oczy robii kiedy mówiłam że od szydełka :D za każdym razem był "od czego???" :D to powtarzałam że od szydełkowania ekstremalnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No cóż- twoja koleżanka chyba nie jest zorientowana ale teraz właśnie jest boom i dużo młodych kobiet uczy się i robi na szydełku czy na drutach :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Miś uroczy, choć nie moje kolory, ale ważne, że powstał na dowód pasji i cieszy oko :)
    Nie każdego da się przekonać (wielokrotnie próbowałam ;)), ale ten kto potrafi się bawić robiąc ręcznie wszelkie cuda, ma na pewno więcej powodów do uśmiechu i satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeeeeeny. Jaki przesłodki słodziak :****
    Zakochałam się.

    A co do robienia dużego projektu, to jest to wyzwanie. Sama różnie do nich podchodzę.
    Szydełka przeznaczonego tylko dla babć nawet nie ma co komentować. Każdy robi co lubi i w czym jest dobry, o ile nie robi ty krzywdy drugiej osobie. Ciekawe czy ta koleżanka ma jakieś hobby.
    Pozdrawiam serdecznie mój szydełkowy autorytet. :)

    OdpowiedzUsuń