piątek, 30 stycznia 2015

Szydełkowa serwetka w serduszka

Zrobiłam sobie małą odskocznię od wyrobów dla dzieciaków i wykonałam serwetkę w serca.
Podoba mi się wzór i myślę, że w najbliższym czasie stworzę ich znacznie więcej.
Filmik znalazłam na YouTube: bobwilson123
Serwetka została wykonana z bawełnianej włóczki Rowan Sea Breeze, którą pierwszy raz miałam w rękach. I na pewno nie ostatni, ponieważ ta bawełna jest bardzo przyjemna i miła w dotyku.
Nie zdążyłam jej jeszcze wykrochmalić i naciągnąć, więc prezentuję w nie do końca idealnym kształcie.


Materiał: włóczka bawełniana Rowan
Szydełko: 3,25
Średnica: ok. 16 cm

W poprzednim poście wspomniałam o hiacyntach. W jednej doniczce posadziłam 3 sztuki. Jak się okazuje każdy jest inny. I jeden z nich, niebieski, po prostu wyrósł, jak oszalały i nie poczekał na swoich kumpli, którzy dopiero delikatnie wędrują w górę. Poza tym wydaje mi się, że ogólnie jest za ciężki. Przekrzywia się na wszystkie strony i gdyby nie bambus, który dzielnie stoi obok, to myślę, że złamałby się bardzo szybko. Może ja zrobiłam coś źle i wsadziłam je nieprawidłowo. Pierwszy raz mam w domu hiacynty i to na dodatek w doniczce :))
A oto powiew wiosny:


A teraz jestem w połowie kolejnej robótki. Tym razem czapeczka-elf. W pełnej krasie pokażę ją następnym razem :))



Udanego weekendu :))

sobota, 24 stycznia 2015

Buciki szydełkowe i oczekiwanie na wiosnę

Za oknem cały czas jesienna pogoda. Przygnębiające są te szarości. Dziś w nocy troszkę poprószyło. I pomimo tego, że za śniegiem nie przepadam, to uśmiechnęłam się na widok tej delikatnej bieli.
Czekam na wiosnę. To moja ulubiona pora roku. Bardzo lubię ten czas, kiedy wszystko budzi się do życia.
Tydzień temu kupiłam sobie kilka hiacyntów i do tej pory jeszcze ich nie przesadziłam. A to wszystko dlatego, że nie posiadam odpowiedniej doniczki. Te, które mam w domu nie pasują mi zupełnie, więc dziś idę na zakupy i wybiorę coś odpowiedniego.
Moją domową wiosną pochwalę się następnym razem :))

Szydełkowo dzieje się sporo. Otrzymałam kilka zamówień, więc dziergam. W większości są to rzeczy, które już prezentowałam tutaj, więc nie ma sensu wklejać tych samych zdjęć :)))
Najczęściej zmieniają się kolory wykonywanych produktów. I żeby nie było tak pusto, to przedstawiam buciki biało-czarne, które w wersji różowo-czarnej można zobaczyć TUTAJ



Oswajam się z maszyną do szycia. Jest ciężko... Ale nie poddam się :)))

niedziela, 18 stycznia 2015

Płaskie szydełkowe serduszko - Jak zrobić

Za oknem jesień. Szarości i wilgoć. Nie lubię takiej pogody.
Poprawiam sobie nastrój szydełkując kolorowe serduszka. Przyjemna robótka, bo szybko widać efekty. Serduszka takie mogą posłużyć do zawieszenia, położenia np. na parapecie, komodzie itp., ale także do stworzenia własnej girlandy.




Materiał: włóczka Kotek
Szydełko: 4,0
Szerokość: 5 cm, Wysokość (mierzona od środka): 4 cm
  
Chciałam Wam rozrysować schemat, ale marnie mi to wychodzi, bo zdolności do takich dzieł - brak, więc wolę rozpisać :))
1. 4 oczka łańcuszka
2. w pierwsze oczko: 11 słupków, oczko ścisłe
3. w trzeci słupek: 7 słupków
4. kolejne 4 oczka po 1 słupku,
5. 2 oczka łańcuszka, a następnie w to samo oczko (czwarty słupek): 1 słupek
5. w kolejne 3 oczka po 1 słupku i w następne: 7 słupków, oczko ścisłe w wierzchołek łańcuszka z 4 oczek

I na koniec jeszcze jedno zdjęcie. To serce ecru jest nieco większe od pozostałych. Zrobione włóczką niewiadomego pochodzenia. Troszkę grubsza od Kotka.



wtorek, 6 stycznia 2015

Szydełkowa małpka

Dziś mija dokładnie rok od momentu, kiedy po raz pierwszy zamieściłam post na blogu.
Ten czas zleciał bardzo szybko. Poznałam tutaj wiele sympatycznych osób, odnalazłam dużo blogów, które są dla mnie inspiracją i zwyczajnie zadomowiłam się w tym blogowym świecie...
Zatem czas zacząć kolejny blogowy rok :)))
A na początek przedstawiam Lucka. Jakoś nie miała serca do tej małpki, a wyszła mi całkiem sympatyczna. Marudziłam strasznie: nad robieniem, nad zszywaniem. W sumie nie wiem czemu. Przecież nikt mnie nie zmuszał, sama chciałam :))
Korzystałam ze wzoru udostępnionego przez Sharon Ojala
Jeśli chodzi o uszy, to nie przyklejałam jasnej części, tak jak jest na filmiku, ale doszyłam ją łapiąc wewnętrzne nitki tak, aby nie było widać jasnych zszyć po drugiej stronie ucha. Ogona nie został wypełniony. Usta są wszyte w mordkę.
Nie wiedziałam, że tak będzie, ale okazuje się, że Lucek jest małpką, która sama stoi. I na stojąco  mierzy ok. 17 cm.




Materiał: włóczka akrylowa Kotek
Szydełko: 4,0
Wypełnienie: antyalergiczna kulka silikonowa

I rodzinne zdjęcie :))




niedziela, 4 stycznia 2015

Szydełkowe serca

Walentynki coraz bliżej. Zabrałam się w związku z tym za szydełkowanie serc. Na razie są dwa. Wykonałam je na próbę, ponieważ chciałam zobaczyć, jak będą się prezentować.
W tym roku stawiam na serca wypychane, ponieważ podobają mi się bardziej od płaskich. Co oczywiście nie oznacza, że nie zrobię serc do girlandy czy czerwonych serduszek
Płaskie serca również mają swój urok.
Część wykonanych przeze mnie serc na pewno gdzieś poleci, a pozostałe będą ozdobą u mnie.


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5/4,0
Na podstawie wzorów dostępnych TU i TU

Kolejna szydełkowa zabawka prawie skończona. Trzeba tylko pozszywać elementy. A miałam robić na bieżąco... Udało się to tylko przy jednej maskotce :(
A rozczłonkowane stworzenie wygląda tak:


Miłego dnia :)))

czwartek, 1 stycznia 2015

2015


Życzę Wam, aby Nowy Rok przyniósł tylko te dobre chwile. 
Aby w ciągu tych 365 dni spełniło się chociaż kilka Waszym marzeń. 
Życzę również wytrwałości w dążeniu do realizacji noworocznych postanowień oraz dużo, dużo zdrowia i potężnej dawki miłości :)))

Planów mam dużo i zamierzam je wszystkie zrealizować. 
Na Gwiazdkę otrzymałam świetny Kalendarz na 2015 rok i to właśnie w nim  zamieściłam listę rzeczy/spraw/marzeń do zrealizowania. A że jest to kalendarz podróżniczy, to i planów na zdobywanie nowych lądów nie zabrakło.
Jeśli chodzi o podsumowanie 2014 roku, to uważam, że był to bardzo dobry rok. Zawodowo, szydełkowo, uczuciowo - myślę, że nie miałam na co narzekać :))

Konkursowo też obrodziło. Otrzymałam kilka cudownych rzeczy, które teraz cieszą moje oczy :)
I tutaj chciałabym się pochwalić moją ostatnią wygraną. Otóż w candy na blogu Arcadia wygrałam uroczy zestaw do fondue. Oto i on. Idealny do podgrzewania czekolady.


Szukając kartek do dzisiejszego wpisu natrafiłam na kilka bardzo interesujących. Nie mogłam się powstrzymać. Dlatego na koniec jeszcze jedna kartka z życzeniami :))