sobota, 25 października 2014

Kozaczki Szydełkowe i Wygrane Candy u Agnieszki

Zimno... Idealny czas na okrycie się kocem i szydełkowanie. Planów na szydełkowe robótki dużo i mam nadzieję, że wszystkie uda mi się zrealizować.
Jakiś czas temu zrobiłam kozaczki szydełkowe. Opis udostępniony jest tutaj: HappyBerry Crochet
Wykorzystałam do tego liliową i szarą włóczkę. Dodatkiem jest taka sama gwiazdka, jak w opisie, ale myślę, że fajnie wyglądałyby inne elementy takie jak: kwiatek, kokardka, motylek itp.


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 4,5

Chciałam pochwalić się także wygraną w Candy u Agnieszki
Jest to pierwsza moja wygrana w konkursach blogowych.
Otrzymałam bardzo ładne i przydatne (!) rzeczy. A wisienką na torcie była moja ulubiona czekolada. Piszę była, ponieważ obecnie można zaobserwować ją już tylko na moich zdjęciach :))
A oto nagrody:

Tabliczka do pisania kredą, portmonetka i wspomniana czekolada:


Śliczna, oryginalna - kocia torba na zakupy.



Pozdrawiam i życzę udanego weekendu :)))

niedziela, 12 października 2014

Ślimak szydełkowy

Stałam się szczęśliwą posiadaczką dużej ilości włóczki akrylowej w kolorze liliowym (chyba, ponieważ na etykiecie oznaczenia koloru nie ma, a w nazewnictwie kolorystycznym nie jestem najlepsza).
W związku z tym ochoczo zabrałam się do wykonania mojej pierwszej szydełkowej, malutkiej zabawki. Przeszukałam swoim zwyczajem filmiki na YouTubie i wybrałam najprostszego ślimaka na świecie. Jak go zrobić można zobaczyć tutaj: HappyBerry Crochet
Ślimak zatem będzie od dziś moim znakiem rozpoznawczym, ponieważ powstawał w naprawdę ślimaczym tempie. Wypchałam go resztkami włóczek, gdyż nie miałam innego wypełnienia.
Ostatnio jednak zamówiłam dwa kilogramowe worki kulki silikonowej na Allegro. Kurier niedawno wszystko dostarczył. Nie spodziewałam się, że to będzie takie wielkie i żałowałam, że nie wzięłam tylko jednego worka.
Na tysiące ślimaków mi wystarczy :))))

A oto efekty mojej pracy:



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 4,0

sobota, 4 października 2014

Szydełkowy zastój

Stało się. Brak weny. Przez ostatni tydzień nie zrobiłam na szydełku praktycznie nic, poza kilkoma gwiazdkami - efekt znajduje się poniżej.
Mam nadzieję, że ten zastój jest tylko chwilowy...





Przeczytałam natomiast książkę, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, poruszyła do głębi i spowodowała, że po policzkach popłynęły łzy...
Książka to opowieść czeskiego dziecka, które w 1941 roku trafia wraz z rodzicami do obozu w Terezinie i tak rozpoczyna się jego tułaczka po obozach koncentracyjnych. Opowieść o głodzie, poniżeniu i marzeniach o tym, że ten koszmar w końcu się skończy...
"Dziennik Helgi" - Helga Weissova