niedziela, 30 marca 2014

Melanżowa serweta

Wiosna rozpanoszyła się u mnie na dobre. Co oczywiście bardzo cieszy. Słońce świeci od rana i rozsiewa wszędzie pozytywną energię :)
Ten idealny porządek psuje tylko trochę zmiana czasu... Ale wystarczy tydzień i wszystko powinno wrócić do normy :)
Serweta, o której pisałam jakiś czas temu, skończona. Średnica wynosi około 75 cm.
Napracowałam się nad tym obrusem. I jak już wspominałam wcześniej, to pierwsze takich rozmiarów dzieło, wykonane przeze mnie.
Niedługo zostanie przekazane właścicielce. Mam nadzieję, że sprawi jej radość :)
Zrobiłam kilka zdjęć, więc je zamieszczam.







Włóczka: cienki akryl AKIS
Szydełko: 3,25

środa, 26 marca 2014

Włóczkowe resztki

Mam dużo włóczek, co jest efektem moich szaleńczych zakupów, które na szczęście od jakiegoś czasu, zostały przystopowane. I jak sobie obiecałam, tak trwam w postanowieniu, że dopóki nie wydziergam tego, co mam, to nie nabywam nic nowego. Oj, ciężko się powstrzymać...
Jednak ilość posiadanych resztek włóczek jest chyba zdecydowanie większa. I tak wymyśliłam sobie, że wykorzystam je na zrobienie jakiegoś nakrycia, koca czy czegokolwiek innego.
Na początek wykonałam kwadracik. I teraz zastanawiam się czy kontynuować robótkę, dołączając kolejne kolory, z których powstałby wielki kwadrat czy zrobić dużo, dużo kwadratów i potem połączyć w jedną całość.
No nic, muszę to przemyśleć.
A na razie prezentuję tę oto próbkę kwadratu :)



 A Wy? Jakie macie pomysły na pozostałości po większych robótkach?



poniedziałek, 17 marca 2014

Czapeczka i buciki

Niestety, ambitny plan opanowania sztuki szycia na maszynie, legł w gruzach. Temat jednak jest nadal aktualny. Został tylko przesunięty w czasie.
Weekend spędziłam na dzierganiu, ponieważ otrzymałam zamówienie na wykonanie czapeczki i bucików dla malutkiej dziewczynki. Lubię szydełko, więc ochoczo wzięłam się do pracy. Zwłaszcza, że pogoda za oknem nie zachęcała do wychodzenia z domu.
Troszkę natrudziłam się wykonując czapkę. Prułam ją 3 razy, ponieważ nie wychodził mi oczekiwany rozmiar: 45 cm. Po wielu próbach w końcu udało się zrobić czapeczkę zgodnie z oczekiwaniami :) Wykonałam też malutką czapkę, bo mierzącą tylko 34 cm (do max: 38 cm), która była pierwowzorem tej większej. Zrobiłam ją dzięki instrukcji: Yolanda Soto Lopez
Jeśli natomiast chodzi o kwiatka do czapki, to również wykorzystałam filmik zamieszczony w internecie. Szczegóły możecie znaleźć tutaj: Sheruknittingcom

Użyłam dwóch włóczek: różowego Kotka i białej, troszkę cieńszej od Kotka, włóczki akrylowej.
Efekt jest taki:





Szydełko: 5,0



czwartek, 13 marca 2014

Maszyna do szycia

Kupiłam pierwszą w życiu maszynę do szycia.
Nosiłam się z tym zamiarem już od dłuższego czasu i w końcu nadszedł ten moment.
A więc mam. Piękną, białą maszynę z kwiatkiem - "Anna" firmy Łucznik.
I tutaj od razu przyznaję się, że na temat szycia na maszynie (i szycia w ogóle) nie wiem nic. W najbliższy weekend będę próbowała cokolwiek na niej zrobić. Troszkę się tego obawiam...
Najpierw jednak dokładnie przeczytam instrukcję, ponieważ wszystko, co jest w tym urządzeniu, jest mi obce.

Człowiek może się wszystkiego nauczyć. A ja właśnie zamierzam nauczyć się szyć :)


www.galerialucznik.pl

sobota, 8 marca 2014

Czapeczki szydełkowe

Od dawna chodziły za mną czapeczki szydełkowe. Nigdy nie próbowałam ich nawet robić, bo od początku mojej przygody z szydełkowaniem, skupiłam się bardziej na wykonywaniu opasek, bucików i podkładek. Większe nakrycia głowy odsunęłam na dalszy plan. A czapeczka, to przecież bardzo fajny dodatek np. do bucików.
Zatem zabrałam się do pracy. Po wielu godzinach prucia, szydełkowania, prucia, szydełkowania, prucia... natrafiłam na odpowiednią instrukcję. Można ją znaleźć tu: Yolanda Soto Lopez
W chwili obecnej jestem szczęśliwą posiadaczką trzech małych czapeczek.
Szarą zrobiłam z włóczki akrylowej Kotek. Białą z włóczki akrylowej Sonia Light. A beżową ze wspomnianej w poprzednim wpisie Angory Ram. I ta ostatnia jest po prostu przemiła w dotyku. Mięciutka, milutka, lekka.

Kolorami chyba dopasowałam się do dzisiejszej pogody w moim mieście. Szarość zdominowała cały dzień.

Spodobało mi się dzierganie czapeczek. I jeśli macie i chcecie podzielić się ze mną wzorami na czapeczki, to będę bardzo wdzięczna za każdą podesłaną instrukcję czy schemat.

A oto one:


Szydełko: 4,5

poniedziałek, 3 marca 2014

Angora

Ostatnio kupowanie włóczek stało się dla mnie obsesją.
Złapałam się na tym, że chodząc po galeria handlowych, wypatruję wszędzie pasmanterii.
Ale wczoraj powiedziałam dość! Zakończyłam ostatnie zakupy na Allegro. Czekam na kolejną paczkę. I od dziś przerabiam wszystko co mam, aż przerobię do końca.
Po pierwsze nie mam już miejsca na ulokowanie nowych materiałów, a po drugie, to muszę powstrzymać tą wielką chęć posiadania, bo niedługo okaże się, że cała moja pensja wydawana jest na włóczki, kordonki i inne przybory do szydełkowania. A przecież mam też inne potrzeby :)

Jakiś czas temu trafiłam na okazję. Zakupiłam bardzo dużo włóczek po atrakcyjnej cenie. Jest to w zdecydowanej większości włóczka akrylowa Kotek oraz Angora Ram. I z tą ostatnią mam mały problem. Otóż robiąc zakupy nie zastanowiłam się do końca nad przydatnością Angory. Jest śliczna, mięciutka, ale nie wiem czy nadaje się na szydełko. Przeszukałam internet i z tego, co zaobserwowałam, to większość osób używa jej do robienia na drutach. Niestety druty są mi obce.
Dlatego spróbuję wykorzystać ją do robótek szydełkowych. Jest bardzo miła w dotyku, więc może na początek wykonam szal lub chustę.

Poniżej przedstawiam zakupione kolory. Z każdego z nich posiadam po kilka motków, więc bez problemu uda się wykonać z tych włóczek coś większego.

A może macie jakieś pomysły na to, do jakich robótek szydełkowych można wykorzystać Angorę? Za wszelkie sugestie będę ogromnie wdzięczna :)




niedziela, 2 marca 2014

Etui

Potrzeba matką wynalazku.
Miałam już serdecznie dość naklejania folii ochronnych na telefon. Wyglądają ładnie, ale co jakiś czas musiałam je zmieniać.
Dlatego wyciągnęłam włóczki i z niedokończonego motka, wykonałam pokrowiec na telefon. Wykorzystałam praktycznie całą włóczkę. Z czego jestem bardzo zadowolona :)

Etui wykonuje się bardzo prosto:
1) łańcuszek na obwód telefonu - tak, aby było dość ciasno - łączymy oczkiem ścisłym z początkiem tworząc kółeczko,
2) 1 oczko łańcuszka i obrabiamy półsłupkami dookoła i tak aż do momentu powstania odpowiedniej dla naszego telefonu długości,
3) przewracamy robótkę na lewą stronę i obrabiamy jeden koniec półsłupkami, tak aby go zamknąć
I gotowe :)





Szydełko: 5,0