sobota, 4 października 2014

Szydełkowy zastój

Stało się. Brak weny. Przez ostatni tydzień nie zrobiłam na szydełku praktycznie nic, poza kilkoma gwiazdkami - efekt znajduje się poniżej.
Mam nadzieję, że ten zastój jest tylko chwilowy...





Przeczytałam natomiast książkę, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, poruszyła do głębi i spowodowała, że po policzkach popłynęły łzy...
Książka to opowieść czeskiego dziecka, które w 1941 roku trafia wraz z rodzicami do obozu w Terezinie i tak rozpoczyna się jego tułaczka po obozach koncentracyjnych. Opowieść o głodzie, poniżeniu i marzeniach o tym, że ten koszmar w końcu się skończy...
"Dziennik Helgi" - Helga Weissova
 

24 komentarze:

  1. Kochana, wena na pewno przyjdzie ! Nie martw sie ! JA bardzo bym chciala sie ponudzic bo jestem wykonczona :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Gwiazdeczki super ,a i poczytać też trzeba .
    A kto powiedział że trzeba ciągle coś robić ,będzie ochota ,będzie robota.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Będzie ochota, będzie robota" - fajnie to napisałaś :))

      Usuń
  3. Gwiazdki super , jeśli chodzi o robótki to nic na sile , bo to żadna przyjemnośc wtedy a i nic nie wychodzi tak jakby się chciało
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Przeczekam ten czas bez marudzenia i nadrobię zaległości w czytaniu książek :)

      Usuń
  4. Urocze gwiazdeczki. Niedługo pewnie będziesz mieć więcej takiej roboty :)) bo święta tuż tuż....
    PS.Mnie też książki/filmy/opowieści o obozach bardzo ruszają...
    Uściski Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W święta szydełkowych gwiazdek u mnie dostatek :))

      Usuń
  5. Czasami i wena potrzebuje odpoczac :) Ale i na pewno wroci spowrotem :) Sliczne gwiazdki :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam zastój szydełkowy, widać czasem trzeba odpocząć nawet od tego co lubi się robić. Gwiazdeczki urocze, a święta już niedługo, więc na pewno przydadzą się :).

    OdpowiedzUsuń
  7. czasami trzeba odpocząć , mnie często zdarzają się dni bez weny...gwiazdki bardzo ładne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne gwiazdeczki-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Gwiazdki śliczne.Co do weny mam to samo. Brak pomysłu i ochoty. Ale i odpocząć troszkę trzeba.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam umiejętność pracy na szydełku i żałuję, że nie nauczyłam się jej od mojej babci.

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie tematy zawsze wzbudzają ogromne emocje.
    Widzę świąteczne klimaty już u ciebie ;) Ja dziś też zrobiłam pierwszą świąteczną poszewkę ale to tylko po to żeby wypróbować nową grafikę ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj czasem zastoje bywaja... Ja mialma kiedys kilkumiesieczny, ale to z przyczyn zdrowotnych... Teraz ma czasami kilkudniowe...

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocze gwiazdki :) Wena wróci, każda z nas cierpi na podobną przypadłość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Niemoc twórcza zdarza się każdej z nas niestety, trzeba przeczekać, dać dłoniom odpocząć, nabrać dystansu i wena wróci ze zdwojoną siłą i zaraz zaskoczysz nas czymś ślicznym, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne gwiazdeczki!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzeba się zdystansować, nic na siłę. Twórczość i chęci same przyjdą, świetne gwiazdki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. ślicznie i właśnie sobie uświadomiłam że do świąt wcale nie jest juz tak daleko...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez ostatnio nie nam weny. Czekam na powrót. Bardzo Lubie takie książki - poszukam w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne gwiazdki:) Muszę sprawdzić czy mają u nas w bibliotece tę książkę.

    OdpowiedzUsuń