sobota, 12 lipca 2014

Szydełkowa torebeczka i owoce sezonowe

Jakiś czas temu natrafiłam w internecie na filmik, gdzie krok po kroku pokazane jest jak wykonać szydełkową torebkę dla dziewczynki. W związku z tym zabrałam się do pracy i z zielonej, a właściwie oliwkowej włóczki zrobiłam małą torebeczkę, którą ozdobiłam niewielkim kwiatkiem w kolorze ecru.
Wzór jest bardzo prosty i wykonanie torebki nie zajmuje dużo czasu.
Filmik można znaleźć tu: Yolanda Soto Lopez
Zdjęcia torebki z zawartością i bez.




Materiał: włóczka akrylowa Kotek
Szydełko: 4,0

Bardzo lubię lato, ponieważ jest to czas, kiedy ogólnodostępne są owoce sezonowe. W tym roku jestem zafascynowana dżemami. Robię je po raz pierwszy. Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że za jakiś czas, będzie sprawiało mi przyjemność robienie przetworów czy pieczenie ciasta, to chyba pękłabym ze śmiechu. A tu proszę, jak wszystko się zmieniło :)
W takim razie chwalę się moimi dżemowymi osiągnięciami. Na razie zrobiłam dżemy z 3 rodzajów owoców: czereśnia, truskawka i czarna porzeczka. Jeśli chodzi o ten pierwszy, to smak ma dość specyficzny, ponieważ oprócz owoców dodałam goździki i laskę cynamonu. Pozostałe dwa to standardowa procedura: owoce i cukier :)
W piątek udało mi się kupić koszyczek agrestu, który uwielbiam. I dziś będzie ciasto agrestowe. Przepis znalazłam tu: Mała Cukierenka
A na razie zajadam się agrestową nadwyżką.


Kilka dni temu padł mi system w nowym laptopie. Podobno to moja wina (tak twierdzi mój osobisty informatyk), ponieważ przerwałam instalację jakichś aktualizacji i uszkodziły się pliki, a potem nastąpił błąd krytyczny. Cudem uratowałam dane i przekopiowałam je do starego laptopa. Niestety nie udało mi się odzyskać poczty z Outlooka, ponieważ usnął się cały Pakiet Office. Jak dla mnie strata jest ogromna, ponieważ miałam tam zapisane ważne rzeczy... Teraz wiem, jak istotne jest tworzenie kopii zapasowej i zapisywanie jej na innych nośnikach. Mądry Polak po szkodzie...
Dziś będę miała ponownie wgrany system. Jeśli komputer nadal nie będzie działał poprawnie, to będę zmuszona oddać go na gwarancję.
Dobrze, że mam jeszcze mojego starego, poczciwego laptopa.

Rozpisałam się dziś, jak nigdy :)

Słońca życzę. U mnie od rana leje.


Dopisek
Biorę udział w konkursie. Tu: http://coricamo.pl/konkursy.htm
Jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam do głosowania :)

27 komentarzy:

  1. Prześliczna torebka, każda mała księżniczka będzie nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Torebusia w sam do małej łapki :)
    Agrest mniam lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Torebka fajna:) Oj, takie dżemiki domowe są najlepsze, a ciasta agrestowego to jeszcze nie jadłam nigdy. U mnie dziś o dziwo jeszcze nie padało, ale zanosi się:)
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam, spróbowałam i następnym razem zmodyfikuję przepis. Gdybyś z niego korzystała, to proponuję nie dodawać skórki z cytryny (bo spowodowała posmak goryczki) i sok tylko z połowy cytryny, bo agrest sam w sobie jest trochę kwaśny. Ale ogólnie ciasto smaczne :))

      Usuń
  4. Fajna torebeczka, może służyć do wielu rzeczy. Podziwiam zapał do robienia przetworów, mi już się nie chce. A zawsze co swoje to swoje, bez chemii. U mnie lało na szczęście w nocy, powodzenia w konkursie : ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tym rozmiarze mieści się w niej telefon komórkowy i parę malutkich drobiazgów :)))

      Usuń
  5. Super torebusia :) A dżemów nie robie, a powinnam bo lubię :) Twoje na pewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj. Taki dżem to nic trudnego :))

      Usuń
  6. Ciekawa torebka, z pewnością świetnie sprawdziłaby się, odpowiednio powiększona, jako torba plażowa lub na zakupy, wystarczy zaopatrzyć się w odpowiedni sznurek :-) Jeżeli chodzi o dżemy to kiedyś robiłam jak miałam dostęp do swoich owoców, a smak i zapach Twojego dżemu czereśniowego poczułam przez monitor komputera, aż mi ślinka poleciała, przepraszam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - dobry pomysł na torbę plażową ze sznurka :))

      Usuń
  7. Torebeczka jest przslodka ! Uwielbiam Twoje szydelkowe poczynania ! Inspirujesz za kazdym razem Kochana :) A agrestu to smaku juz nie pamietam , w Irlandii jest niedostepny niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Ale pewnie masz dostępne inne, równie smaczne owoce :))

      Usuń
  8. Torebka mała i fajna, ale widzę ją również w większym rozmiarze, tak jak pisała poprzedniczka, np. jako torba plażowa :)
    Dawno nie jadłam agrestu, muszę sobie kiedyś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Nie dość, że smaczny, to na dodatek bardzo zdrowy :))

      Usuń
  9. Prześliczna torebka!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj udziergałaś ładną torebeczkę. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Torebeczka jest prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Torebeczka wyszła cudna:) Współczuję problemów z kompem. Z tymi kopiami zapasowymi to święta racja. Ja staram się chociaż fotki zrzucać na zewnętrzny dysk.

    OdpowiedzUsuń