piątek, 24 stycznia 2014

Dwie malutkie serwetki - czyli tygodniowy brak czasu.

Dokończyłam, to co miałam dokończyć. Dorobiłam jeszcze kawałek drugiej serwetki i na resztę brakło mi czasu... Tyle udało mi się wykonać przez ostatni tydzień. Nie wiem, gdzie te minuty, godziny uciekają. Postanowień typu: że tym razem wykonam to czy tamto, że do tego dłużej przysiądę i nie oderwę się, aż nie skończę, już nie robię, bo to zwyczajnie nie ma sensu. Zawsze znajdzie się coś, co w danej chwili jest ważniejsze i wtedy całe moje postanowienie szlag trafia. Informuję zatem, że jak w końcu zrobię coś ekstra nowego, to pokażę, a na razie proszę spojrzeć na efekty mojej ostatniej pracy :)
Dwukolorowa serwetka jest bardzo malutka, bo jej średnica, to tylko 7 cm.


Ostatnim razem narzekałam, że jesień za oknem. A teraz proszę: przyszła Pani Zima. I to nie sama, bo w towarzystwie Dziadka Mroza. Jest przeraźliwie zimno. Byle do wiosny...

11 komentarzy:

  1. Jakie one piekne i w bardzo klasycznych uniwerslanych kolorach :)
    Serdeczności w ten piątkowy wieczór życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Marią P Cleo, serwetki są bardzo ładne i co najważniejsze w uniwersalnych kolorach, pasujących do większości wnętrz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A miałaś w planach zrobić dużą?! Ale nie przejmuj się ,następnym razem ci się uda ;) A takie serwetki są urocze,mogą też służyć jako podstawki pod kubki,tudzież szklanki :)
    Pozdrawiam cieplutko-u mnie też mrozik.Brrrr ;[

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają...połączenie karmelu i czekolady bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Malusia, ale jaka śliczna :) i bardzo ładne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne serwetki w ładnie dobranych kolorach, takie jakby kawowe. Kawa z toffi:)

    OdpowiedzUsuń