niedziela, 17 stycznia 2021

Chusta na drutach

Napatrzyłam się na te piękne chusty z kokonków na Instagramie i zapragnęłam wydziergać podobne.
Miały być trzy. Dla trzech ważnych kobiet w moim życiu. I wszystkie trzy miały być gotowe na ostatnie Święta. 
I tutaj, jak zwykle do pracy przystąpiłam ciuteńkę za późno i nie przewidziałam, że praca z drutami 3mm, to będzie dość długa, a nawet bardzo długa praca. I w efekcie tylko jedna kobietka otrzymała prezent w postaci chusty. Efekt na zdjęciu poniżej.
Pozostałe dwie także powstaną. Nie odpuszczę. I wręczę te podarunki chociaż z delikatnym opóźnieniem :)


Materiał: Kokonek Soft 139, 3 nitki, 1000m/200g
Druty: Addi 3,0
Rozmiar chusty: ok. 160/82cm

U mnie leży góra śniegu.
Trzeba korzystać póki jest, bo za kilka dni według prognoz, odwilż i deszcze...

Udanego tygodnia :))

niedziela, 10 stycznia 2021

Witam w Nowym Roku :)

Jak upływa Wam początek roku? Plany już w realizacji?
U mnie jakoś specjalnie planów nie ma. 
No, a właściwie taki jeden ogólny, że normalnie mam zamiar być zadowolona z życia :) 
A reszta sama się ułoży :)

Na początku roku, aby zbytnio się nie przemęczać, postawiłam na małe formy szydełkowe. 
I tak powstały kolejne wielorybki.


Materiał: włóczka YarnArt Jeans
Szydełko: 2,5

Na drutach siedzi chusta z Kokonków i mój sweter z bąbelkami. Tak, nadal niedokończony. Brakuje jednego rękawa. Kiedy już mam do niego siadać, to nagle trzeba zrobić coś innego na już i sprawa swetra schodzi na dalszy plan.
A szydełkiem powstaje obrus z włóczki Drops You 7 i Drops Glitter. Na ten moment ma 94 cm średnicy, a ma być ich 150. Dlatego sprężam się, bo przekazanie dzieła nastąpi w najbliższą sobotę :)
Na zdjęciu poniżej fragment pracy w początkowej fazie.


Od kilku dni leży śnieg. Także zima w pełni :)
Miłego dnia :))

niedziela, 20 grudnia 2020

Życzenia

 




Życzę Wam zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
I chociaż te Święta będą na pewno inne niż zwykle, to życzę Wam, aby mimo wszystko były WYJĄTKOWE.

A NOWY ROK to zupełnie nowe rozdanie. Nowe, lepsze rozdanie.
Obyśmy ze Starym Rokiem pożegnali wszystko, to co złe. 
Niech to, co nas unieszczęśliwiało odejdzie wraz z nim.

Szczęścia, zdrowia i spełnienia marzeń w 2021 roku!

niedziela, 13 grudnia 2020

Serduszka z resztek

Zawsze po większych projektach zostaje trochę włóczki. Jak rasowy chomik wszystko skrzętnie magazynuję, bo normalnie szkoda mi wyrzucić, czegoś co przecież może się przydać :) 
Zazwyczaj resztki wykorzystuję na małe formy szydełkowe, a głównie na serduszka, na które przepis znajdziecie na moim blogu. O tutaj: Szydełkowe serce

Jednak resztki włóczek można wykorzystać też na naprawdę duże projekty. Zapraszam do mojej blogowej koleżanki, która z resztek zrobiła mitenki. Szczegóły oczywiście u niej: Nemloczek

Jak wykorzystujecie resztki włóczek? Może macie jakieś inne sposoby niż powyższe?


Znalazłam w końcu overlocka dla siebie. Miał być Brother, ale ostatecznie wybór padł na Juki MO-644D. Na razie jesteśmy na etapie poznawania się :) Ale już teraz mogę stwierdzić, że to jest całkiem inny komfort szycia w porównaniu z moim starym Singerem. I jest zdecydowanie cichsza. A na tym też mi bardzo zależało, bo nie lubię, gdy coś działa, jak wiertarka udarowa ;)

Robótkowo jestem na etapie dziergania prezentów świątecznych. Mam nadzieję, że moje nadgarstki to wytrzymają, bo już powoli zaczynają o sobie przypominać, więc nie mam wyjścia i muszę robić sobie przerwy.

Śnieg był przez 2 dni. I jak na obecny klimat przystało już go nie ma.
Smutne to, bo chociaż zimy nie lubię, to przerażają mnie te pogłębiające się zmiany klimatu...

Wszystkiego dobrego :)))

niedziela, 22 listopada 2020

Szydełkowa żaba w tiulu :)

Dziś na szybko przedstawiam żabią księżniczkę.
Od rana męczy mnie okropny ból głowy i jakoś ciężko ubrać myśli w słowa. 
Niestety nawet tabletki nie pomagają...
Może po kawie mi troszkę przejdzie.
A oto i ona. W sukni z tiulu. Tiul doszyłam do szydełkowego paska z półsłupków nawijanych.



Materiał: włóczka YarnArt Jeans kol.82
Szydełko: 2,5
Wysokość: ok. 22cm

Teraz okres przedświąteczny, więc mam zdecydowanie więcej pracy szydełkowo-drutowo-szyciowej.
A odnośnie szycia, to zepsuł mi się overlock Singer. Na szczęście był jeszcze na gwarancji, więc oddałam do reklamacji. Zwrócili mi pieniądze i tym sposobem zostałam bez overlocka. 
Kto raz spróbował szycia na overlocku ten wie, że jest on niezbędny :) Dlatego teraz poszukuję nowego. Już mam na oku Brothera, ale obecnie ciężko cokolwiek kupić, bo są okropne braki w magazynach. Czy ludzie tak dużo kupują maszyn do szycia? Czy w związku z pandemią jest mniej rąk do pracy? Nigdy nie śledziłam tego, jak wygląda sprzedaż takich sprzętów. Ale w ostatnich miesiącach zauważyłam, że szczególnie maszyny i overlocki Brother są niedostępne. Oczywiście nie wszystkie, ale naprawdę większość.

Życzę Wam dużo zdrowia :))

niedziela, 11 października 2020

Maseczki, sweter i inne :)

Wczoraj moja maszyna do szycia pracowała pełną parą.
Wrócił obowiązek noszenia maseczek, więc i potrzeby są większe. Teraz już nie tylko do sklepu, ale też podczas każdego wyjścia z domu mamy obowiązek noszenia maseczek. W związku z tym realizowałam rodzinne zamówienie :)
Liczę jednak na to, że w końcu ten wstrętny wirus odpuści i nie będzie potrzeby szycia masek na twarz. Marzę o powrocie do normalności. I na pewno nie jestem z tym marzeniem wyjątkiem...
Niech już będzie normalnie!


Oczywiście na projektach natychmiastowych cierpi mój sweter. Chociaż muszę przyznać, że ostatnio wzięłam się do roboty i naprawdę sporo go przybyło. Poniższe zdjęcie, to efekt pracy sprzed kilku dni. Teraz już sweter ma ściągacz i pół jednego rękawa. Jak to się zatem mówi: jest bliżej niż dalej :)
Niestety zdjęcia nie oddają jego prawdziwego, musztardowego koloru.


A na koniec maleńka czapka. 
Nie znam się jeszcze za bardzo na nazewnictwie drutowym, ale chyba jest to wzór plaster miodu. Bardzo proszę o poprawę jeśli się mylę :)



Trzymajcie się zdrowo :)

niedziela, 6 września 2020

Szydełkowe dynie Breloczki

Do mnie zawitała już jesień. Od kilku dni czuć ją mocno w powietrzu. A od wczoraj wciąż pada deszcz.
Szkoda mi odchodzącego lata, ale cieszę się też na te długie jesienne wieczory. 
Zawsze jesienią tworzę najwięcej. (Piszę też więcej 😉)  Liczę na to, że i tak będzie w tym roku. 
W ciągu ostatnich miesięcy zaopatrzyłam się też w stosy książek, więc poza szyciem, szydełkowaniem  i robieniem na drutach, będę z przyjemnością oddawać się czytaniu :)

Oto moje szydełkowe dynie. Pierwsze oznaki jesieni :)




Materiał: włóczka YarnArtJeans, kol. 05,23,84
Szydełko: 2,5
Wymiary: 9x7cm

A na skończenie czeka wciąż sweterek na drutach z bąbelkami. Idealny na nadchodzące chłody. Do zrobienia został mi dolny ściągacz i rękawy. Chcę go założyć tej jesieni, więc musze się chyba pośpieszyć :)

Wszystkiego dobrego!