niedziela, 15 stycznia 2017

Szydełkowy królik i pierwsza skarpeta

Siedzę już tak pół godziny. I co napiszę, to kasuję. Dziś te zdania nie tworzą jednej całości...
Dlatego od razu przechodzę do rzeczy.
Oto królik wykonany szydełkiem. Inny niż wszystkie. Z lekką nadwagą :)


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5
Wzór: Suwanna 's Crafts Room
Długość z uszami: ok. 16 cm.

A poniżej pierwsza skarpeta wykonana na drutach. W planach druga :)
Niestety ostatnio mam inne rzeczy do zrobienia, więc spokojnie czeka na swoją kolej.



To już ostatnie dni zabawy. Wszystkich, którzy chcą przygarnąć jedną z 4 szydełkowych zabawek ZAPRASZAM TUTAJ

Udanego tygodnia życzę :))
Mnie czeka niestety dość ciężki tydzień w pracy. Życzę sobie stoickiego spokoju na tę okoliczność. I mam nadzieję, że nie zjedzą mnie nerwy...

A zima nadal trzyma...

piątek, 6 stycznia 2017

Lalka szydełkowa

Zimno... Śnieg po pas. Dosłownie. Dziś rano wyszłam na spacer z psem, a że mój pupil uwielbia zaspy, to poszliśmy w takie miejsce, gdzie nie było żadnych śladów człowieka. No i masz. Teren mało znany, więc jak tylko uszliśmy kawałek, wpadłam w głęboki śnieg. Psa w ogóle nie było widać, tak się zakopał. On zachwycony, ja zdecydowanie mniej 😏
Takie uroki zimy :)
U mnie teraz jest -13, a na noc zapowiadają -22.
Dobrze, że w domu jest ciepły kaloryfer.

W końcu jest. Dziergana etapami. Z pewnym zniechęceniem. Z marudzeniem przy robieniu włosów. Oj, było przy tym roboty... Moja pierwsza szydełkowa lalka. Efekt końcowy wynagrodził mi trudy jej wykonania. Jednak teraz wiem na pewno, że przy kolejnej muszę wymyślić jakiś inny sposób na zrobienie włosów. Wplatanie kawałków włóczki w każdą dziurkę w głowie, to nie na moje nerwy. Po pierwsze jest tych włosów trochę za dużo, a poza tym traci się przy tym bardzo dużo czasu.
Lalka ma ok. 34cm. Udało mi się ją nawet posadzić, ale nie jest to jej naturalna pozycja :))
Sukienka oraz buty są zdejmowane.




Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5
Wzór: kombinacja własna


Dla chętnych mam prezenty TUTAJ

środa, 4 stycznia 2017

To wszystko dla mnie

Uczestniczyłam cały rok w zabawie organizowanej u Reni na blogu To co mam w głowie...
Szczęście uśmiechnęło się do mnie w ostatnim miesiącu roku :)
Otrzymałam nagrodę niespodziankę.
Takiej pokaźnej paczki, to się nie spodziewałam. Przydasie, włóczki, druty, kalendarz, słodycze i piękna świąteczna kartka - to wszystko niedawno do mnie dotarło.
Znając jednak moją "pazerność" na słodycze musiałam szybko robić zdjęcia. Niestety przy sztucznym świetle. Podejrzewam, że pięknego dziennego światła słodycze by nie doczekały :))
A paczka prezentuje się tak:



Renatko, ślicznie dziękuję za wszystkie prezenty. Na pewno każdy z nich wykorzystam.

Zapraszam na moją rozdawajkę. Szczegóły TUTAJ

niedziela, 1 stycznia 2017

Serca szydełkowe

I mamy Nowy Rok. Jaki będzie, czas pokaże. Mam nadzieję, że to będzie dobry rok...

Dekoracje świąteczne jakiś czas jeszcze będą u nas gościć, ale to nie przeszkadza w tworzeniu rzeczy na nadchodzące okazje i święta. I tak zabrałam się za "puchate" serca. Na razie w takiej kolorystyce, jak na zdjęciach :))
Obiecałam sobie, że dokończę też wszystkie rzeczy niedokończone. Zaczęłam od skończenia lalki, której fragmenty pokazywałam w jednym z poprzednich postów. Udało mi się zrobić ją do końca godzinę temu. Jednak sztuczne światło nie nadaje się do robienia zdjęć, więc pokażę ją następnym razem.



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5


A skoro już pokazałam serca, to na ten Nowy Rok życzę Wam po prostu miłości :)
I to wszelkiej. Do partnera, dzieci, świata, zwierząt i do czego tylko chcecie. 
Kochajmy i bądźmy kochani, bo to miłość najczęściej sprawia, że rosną nam skrzydła :))



Chętnych na szydełkowe stworzenia zapraszam do udziału w mojej zabawie: TUTAJ

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Urodzinowe candy

Kochani moi. W styczniu minie 3 lata od momentu, kiedy pojawiłam się w blogowym świecie.
Przez ten czas poznałam wiele sympatycznych osób, odwiedziłam niezliczoną ilość inspirujących blogów oraz stworzyłam wiele szydełkowych rzeczy.
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z szydełkiem, to nawet nie myślałam, że stanie się ono moją pasją. A teraz nie umiem sobie wyobrazić domu bez włóczek i przyrządów, które pozwalają tworzyć z nich cuda :)
I mam nadzieję, że ta miłość do rękodzieła zostanie ze mną na zawsze...


W związku z rocznicą postanowiłam zorganizować urodzinowe candy. Jest to blog o szydełkowaniu, więc i takie będą prezenty. Przygotuję upominki dla dwóch osób.

Nagroda numer 1, to do wyboru jedna z 4 maskotek.

1. Sowa (z możliwością zmiany kolorów)

2. Różowa lalka przytulanka

3. Siedzący miś

4. Królik

Nagroda numer 2, to niespodzianka, dla drugiej z wylosowanych osób.

Zasady są proste:
1. Zapisujemy się pod tym postem i wskazujemy numer zabawki (od 1 do 4).
2. Na swoim blogu umieszczamy podlinkowany baner z informacją o candy.
3. Będzie mi miło jeśli zostaniesz obserwatorem bloga (nie jest to warunek konieczny).
4. Zabawa trwa od 26.12.2016 do 20.01.2017.
5. Wysyłka na terenie UE.

Zapraszam :))

niedziela, 18 grudnia 2016

Sowa zawieszka i lalka

Robiłam dziś dużą, kolorową sowę i przy okazji wpadłam na pomysł wykonania sówki w zdecydowanie mniejszej wersji. To maleństwo tworzy się bardzo łatwo, szybko i przyjemnie. Całość wykonana półsłupkami i słupkami. Moja siostrzenica obecnie jest na etapie uwielbienia sów, więc do gwiazdkowego prezentu dołożę girlandę z tych maleństw w różnych kolorach.


Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5/2,5
Wzór: własny

Kilka dni temu zaczęłam szydełkową lalkę. Musiałam przerwać, bo trzeba było na szybko wykonać inne rzeczy. I tak sobie teraz leży biedna - bez rączek, włosów i ubranka. Mam nadzieję, że w najbliższym tygodniu uda mi się ją skończyć.
Nie lubię odkładać robótek, bo potem ciężko do nich wrócić.



U mnie zima.
Według prognoz raczej ten śnieg nie przetrwa do świąt.
Śniegu nie lubię, ale przez trzy świąteczne dni roku mi nie przeszkadza. Po prostu pasuje do tej atmosfery :)

Udanego przedświątecznego tygodnia!