sobota, 25 lutego 2017

Czapka z pomponem

Jakiś czas temu kupiłam zestaw do robienia pomponów. Przeleżał swoje i w końcu postanowiłam go użyć. I teraz żałuję, że tak długo zwlekałam. Takie tworzenie pomponów to świetna sprawa. Wszystko wychodzi równo. Jeśli użyje się odpowiednią ilość włóczki, to kulka jest zwarta i puchata.
Taką kulę przyszyłam do czapki.



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 4,0

A to wspomniany wcześniej zestaw:


Poniżej przedstawiam fragmenty mojej nowej pracy. To dopiero początek :) Już nie mogę doczekać się efektu końcowego :)



U mnie znów sypnęło śniegiem.
A już miałam nadzieję na wiosnę...

Miłego weekendu :))

niedziela, 19 lutego 2017

Czapka Kotek

Druty moja nowa miłość...
Po skarpecie przyszedł czas na czapkę kotka.
Najpierw okazało się, że miałam druty, które niestety były wadliwe. Zakupiłam nowe i powstał problem z nadmiarem żyłki. Ręce mi opadły... Stwierdziłam, że teraz koniecznie muszę kupić druty z krótszą żyłką. Jednak zanim wpadłam w szał internetowych zakupów, to postanowiłam przeszukać internet w celu rozwiązania problemu. I na szczęście znalazłam odpowiedź. Dzięki temu pieniądze zostały w portfelu, a ja nauczyłam się czegoś nowego.
Dla wszystkich początkujących polecam ten oto filmik: Magic Loop

Czapka prezentuje się tak. Jest to moje pierwsze "większe" dzieło na drutach. Dodatkowo - pierwszy raz wyszywałam.


Materiał: włóczka akrylowa
Druty: KP 2,5
Wzór: Klubki-v-korzinke.ru

A tutaj etapy jej powstawania.



Poniżej jeszcze przed wyszyciem kociej mordki.


Podoba mi się zszycie górnej części. Zrobiłam to szydełkiem i wyszło bardzo równo.



Druty, które zakupiłam są świetne. Jedyne, co mi przeszkadza w KP to to, że nie ma oznaczenia rozmiaru. Przejrzałam i druty i żyłki i nigdzie nie mogę się dopatrzeć. Na razie chowam do opakowań żeby się nie mylić. Ale na dłuższą metę tak się nie da, bo przy takim zamykaniu i otwieraniu folii, to ona szybko się zużyje. Muszę wymyślić jakiś inny sposób przechowywania. Tak, abym mogła połapać się w tych rozmiarach.

A na koniec chciałam się pochwalić mini publikacją w Twórczych Inspiracjach. Znalazłam się doborowym towarzystwie. Oprócz mojego bloga pokazane zostały jeszcze dwa inne twórczo zakręcone blogi, na które wszystkich zapraszam :))


Wiosnę czuć w powietrzu.
U mnie śnieg topnieje i pojawiają się olbrzymie ilości wody. Mam nadzieję, że studzienki szybko sobie z tym poradzą :)
Ciepłego tygodnia!

środa, 15 lutego 2017

Jak wykonać szydełkową sowę zawieszkę - Opis

Tak, jak obiecałam, przyszedł czas na przepis.
Jeśli tylko czas pozwoli, to postaram się, co drugą środę publikować post z instrukcją.
Dziś będzie to sowa-zawieszka.
Maleńka sówka. Wykonanie jej nie powinno sprawić nikomu problemów. Wystarczą podstawy szydełkowania i chęci :))


Do wykonania sowy będą nam potrzebne:
- włóczki (tutaj: 3 kolory Kotka i 1 Anilux)
- szydełko (tutaj: 3,5/2,5)
- nożyczki
- igła
- wypełnienie (kulka silikonowa, wata, resztki włóczek)
Skróty:
oś - oczko ścisłe

1. Zaczynamy od wykonania 4 oczek łańcuszka, które zamykamy w kółeczko (oś w pierwsze oczko)


W kółku wykonujemy 6 półsłupków, kończymy oś w pierwszy półsłupek.


2. 1o. - 2 półsłupki, oś (pierwszy półsłupek zastępuje 1 oczko - i tak w każdym rzędzie) (12)


3. 1o. - 1 półsłupek, 1o. - 2 półsłupki, oś (18)


4-9. Półsłupki dookoła, oś (18)


10. 1 oczko łańcuszka, 3o. - 1 półsłupek nawijany, 4o. - oś, 5o. - 1 półsłupek nawijany, 4o. - oś, 1o. - 1 półsłupek nawijany, oś


Sowa właściwie jest skończona. Teraz należy wykonać jedynie oczy i nos oraz wcisnąć w środek wypełnienie.

Oczy
1. 4 oczka, oś, 10 słupków, oś


Przyszywamy przed wypełnieniem. I po przyszyciu robimy źrenice.


Nos
1. 4 oczka, półsłupek w drugie oczko od szydełka, 1o. - półsłupek nawijany, 1o. - słupek


Przyszywam. Wypycham.


Zszywam oczkami ścisłymi albo igłą.
Dodatkowo wykonuję zawieszkę z odpowiedniej ilości oczek łańcuszka.
Nie zrobiłam dobrego zdjęcia niebieskiej, więc na końcu różowa :)


Uff... Ale się rozpisałam. A co to będzie, jak będę chciała opisać coś większego ;-)
Mam nadzieję, że tutorial będzie przydatny.
W przypadku niejasności - pomogę :)
Udanego szydełkowania!

poniedziałek, 13 lutego 2017

Kolczyki :)

Chwalę się :))
Dziewczyny z bloga Do Mordoru w lewo zorganizowały candy. Wprawdzie głównej nagrody nie zdobyłam, ale poszczęściło mi się w losowaniu nagrody pocieszenia.
I dzięki temu jestem szczęśliwą posiadaczką nowych kolczyków. Pierwszy raz mam u siebie biżuterię wykonaną metodą sutasz. Wyoglądałam ją zatem ze wszystkich stron. I jestem pełna podziwu dla Mo, która ją zrobiła :))
A oto i prezenty. Bez słodyczy. Zjedzone :)


A jeśli ktoś chce nauczyć się szyć, to zapraszam na bloga Agnieszki Tam co jakiś czas będą pojawiać się nowe kursy. Ja oczywiście też mam zamiar przyłączyć się do zabawy. I uszyć serce według instrukcji.
Zainspirowana akcją Agnieszki postanowiłam i u siebie stworzyć taką "szkółkę".
Także na dniach spodziewajcie się wpisu z instrukcją jak wykonać małą sówkę zawieszkę na szydełku.

Dużo ciepła życzę!
U mnie mróz.

piątek, 10 lutego 2017

Sowa w nowej kolorystyce

A teraz czas na prezentację drugiego prezentu, który pofrunął (to słowo akurat pasuje idealnie do tej nagrody :)) do Izy z bloga do mordoru w lewo
Sowa została wykonana w kolorystyce wybranej przez Izę :) Takie połączenie kolorów i mnie bardzo się podoba.



I jeszcze z kumpelką. Chwilę nacieszyły się sobą :))



Ja też miałam ostatnio szczęście i wygrałam u nagrodę - właśnie u Izy. Dziś odebrałam przesyłkę z poczty. Ciemno już, więc dzisiaj zdjęć robić nie będę.
W paczce były też słodkości. Były, to odpowiednie słowo, bo połowy już nie ma :)) Dlatego na jutrzejszą sesję pewnie się nie załapią :)

Miłego wieczoru!


czwartek, 2 lutego 2017

Mandala

Nadszedł czas na prezentację niespodzianki, która została wysłana do Justyny
Chciałam trafić w jej gust, więc przejrzałam bloga w poszukiwaniu inspiracji. I tak wpadłam na pomysł stworzenia dwóch mandali. Starałam się, aby kolorystyka była zbliżona do tej, która jest prezentowana na blogu. Mam nadzieję, że to mi się udało :)
A samo tworzenie mandali to czysta przyjemność. Myślę, że jeszcze wiele razy do nich wrócę.



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5
Wzór: falfacat143

Mandale są identycznej wielkości. Jednak zamiana kolorów powoduje złudzenie optyczne. I ta z szarym wykończeniem wygląda na mniejszą.
W paczce znalazło się jeszcze kilka innych drobiazgów, m.in. szydełkowy ząb :)

Justyna, bardzo dziękuję za udział w zabawie :)

środa, 25 stycznia 2017

Druty...

Dziś będzie trochę o zakupach. Ale od początku...
Zaczęłam robić czapkę kotka na drutach. Niestety te, które posiadałam nie były najlepszej jakości. Zwykłe, aluminiowe druty na żyłce, które kiedyś otrzymałam w gratisie od jakiegoś sklepu internetowego, kiedy kupowałam szydełka. Do tego bardzo źle złączone i przy łączeniach miały wypustki, które próbowałam spiłować pilniczkiem. Niestety nic to nie dało, nitka cały czas zahaczała się o łączenia. Bardzo uciążliwe.
A tak na marginesie dodam, że skarpetkowe też mam zwykłe aluminiowe, a robi się nimi bardzo przyjemnie...
Wracając do czapki, to sprułam wszystko. Siadłam do komputera i postanowiłam kupić sobie coś porządniejszego :)
Przygodę z drutami tak naprawdę dopiero zaczynam (na swoim koncie mam AŻ jedną skarpetę!), więc w wyborze drutów pomogły mi opinie zamieszczone w internecie.
Zdecydowałam się na zakup w e-dziewiarka.pl
Pierwszy raz kupowałam w tym sklepie internetowym. I muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona. Przesyłka doszła w ciągu 48h.
A same druty - rozpłynęłam się, jak zaczęłam robić pierwszą próbkę. Coś cudownego. Zakochałam się. I chyba będzie to moja nowa miłość :))
A oto i one (niestety zdjęcia przy sztucznym świetle):



Na pewno dokupię więcej rozmiarów.
Nie bardzo się jeszcze orientuję, jak to jest z tymi rozmiarami żyłek i na razie kupiłam 80cm i 100cm.

A skoro już o zakupach mowa, to kupiłam też kilka nowych włóczek. Nici z moich obietnic, że najpierw robię z tego, co mam, a dopiero dokupuję nowe... To jest chyba nałóg...


Jak czasem niewiele człowiekowi do szczęścia potrzeba...