środa, 15 sierpnia 2018

Szydełkowy hipopotam

Mało mnie tutaj ostatnio. 
Lato tak szybko mija, że człowiek całym sobą chłonie te ciepłe dni, aby móc zachować je w pamięci na dłużej. 
Więcej czasu spędzam na powietrzu, stąd też mam go zdecydowanie mniej na szydełko czy druty. Planuję długie jesienne wieczory. Powoli otaczam się nowymi włóczkami i materiałami, gromadzę wzory i schematy. Czas przyjemnego robótkowania nadchodzi :)

A oto Pan Hipopotam. Mierzy ok. 21cm.



Włoczka: bawełniano-akrylowa
Szydełko: 2,5
Wzór: Olik Ask

Piękny dziś dzień. Słoneczny. Z lekkim wiatrem.
Ale już czuć w powietrzu koniec lata. Mam nadzieję jednak, że zimne dni nie przyjdą zbyt szybko.
Chcę się jeszcze nacieszyć pięknym latem :))

niedziela, 22 lipca 2018

Szydełkowe podkładki serca

Powstały kolejne podkładki z moich akrylowych zapasów.
Tym razem są to serca w czarno-białej kolorystyce. Spodobało mi się to połączenie kolorów chociaż odbiega od ogólne przyjętej barwy serca. Ale przecież szydełkowe serce wcale nie musi być czerwone. Tworzenie czegoś od podstaw pozwala nam właśnie na dostosowanie danej rzeczy do naszej wizji. I dlatego biedronka może być zielona, słońce niebieskie, a te oto serca czarne :)
Nie wyszły duże, bo około 10x10cm. 
Usztywniłam je Ługą. Na słońcu wysuszyły się idealnie. Słoneczna pogoda jest idealna do usztywniania robótek. Taka aura przydałaby się jesienią i zimą, kiedy robię śnieżynki :)



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5

Na zdjęciu poniżej powstaje nowe zwierzątko do kolekcji.
Mam ograniczone możliwości kolorystyczne, ponieważ na chwilę obecną posiadam tylko 5 kolorów włóczki YarnArt Jeans. Na razie króluje szary. Później będę kombinować. Mam trochę bawełny Dropsa, więc wykorzystam ją w ostateczności.
Tak sobie obiecuję co jakiś czas, że nie będę kupować nowym motków dopóki nie wykorzystam starych, ale ciężko się powstrzymać. I teraz właśnie widzę potrzebę uzupełniania zapasów... Tym razem po prostu brakuje mi kolorów. Chyba jest to wystarczający argument, do otworzenia koszyka w którejś z moich ulubionych pasmanterii internetowych :)


Zapowiada się słoneczny tydzień. W końcu. Po tych tygodniach szarej, jesiennej pogody nareszcie przyszło lato.
Udanego tygodnia :))

niedziela, 15 lipca 2018

Miś w paski

Chodzą za mną ostatnio te misie i chodzą. I jak tylko zastanawiam się, co zacząć robić szydełkiem, to mój wzrok wędruje do misiowych wzorów.
I tak też było tym razem. 
Oczywiście najwięcej czasu zajęło mi zszywanie. Największa moja bolączka... Bardzo namęczyłam się przy przyszywaniu mordki. Niestety nie pomyślałam wcześniej i nie doszyłam jej zanim przymocowałam głowę. Dlatego przy dolnej części wyczyniałam cuda igłą, aby wszystko dobrze połączyć.
No, ale jest. Lekko grubawy, pasiasty miś. Wysokość: ok. 15cm.


Materiał: włóczka bawełniano-akrylowa
Szydełko: 2,5

Pogoda jesienna. Inspiruje do zrobienia czapki na drutach. Włóczkę już mam. Jestem na etapie wybierania wzoru. Myślałam o kłosach, ale włóczka w wielu kolorach i nie wiem czy ten wzór będzie dla niej odpowiedni.

Prognozy są obiecujące, więc w przyszłym tygodniu powinno wyjść słońce :))

niedziela, 8 lipca 2018

Kwadratowe podkładki czyli porządki w magazynie

Na początku mojej przygody z szydełkowaniem kupowałam w ilościach hurtowych włóczki akrylowe. W przeważającej większości były to motki Kotka i Kocurka. 
Jednak po latach praktyki troszkę zaczynam odchodzić od czystego akrylu. Wolę mieszanki i naturalne włókna. Pamiętam to uczucie, kiedy po miesiącach pracy z włóczkami akrylowymi, pierwszy raz wzięłam do ręki bawełnę i zrobiłam z niej buciki. Całkiem inne odczucia pod palcami. Delikatnie, przyjemnie.
Nie twierdzę, że akryl jest zły. Włóczki akrylowe mają bogatą gamę kolorystyczną, zachęcającą cenę i występują w dużych motkach. I na pewno wiele razy będę do nich wracać. Chociażby do włóczki Himalaya Everyday, która jest bardzo miękka i przyjemna w robótce. Kotka też nie porzucam, ponieważ idealnie nadaje się na małe koszyczki, podkładki czy maskotki. I na pewno co jakiś czas będę po niego sięgać. Mam jednego klienta, który dwa razy w roku zamawia w dużych ilościach koszyki z szarego Kotka. Dlatego powroty są nieuniknione :)
Jednak teraz czas na zmiany i częściej będę sięgała po inne włókna.
A zapasy wykorzystam do zrobienia podkładek. Założyłam sobie, że do końca roku przerobię chociaż 70% akrylu z moich zasobów.



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,5

Nad tym pracuję od rana:


Wczoraj piękne słońce, a dziś znów nadciągnęły chmury.
Kapryśna pogoda tego lata.

Słonecznego tygodnia :))

sobota, 30 czerwca 2018

Mały miś

Powstał na zamówienie. Kolejny raz wykonany z prawdziwą przyjemnością.
Bardzo lubię tworzyć te maleństwa (zaledwie 13cm). Nie sprawiają problemów podczas szydełkowania. Nawet nie przeszkadza mi w nich to, że muszę doszyć parę elementów. Jednak najprzyjemniejszy jest moment, kiedy wiążę im kokardkę. Od razu nabierają charakteru :))



Materiał: włóczka akrylowa
Szydełko: 3,0
Wzór: własny

A dziś zaczynam kolejnego misia. Jestem podekscytowana. Zawsze tak jest, kiedy zamierzam stworzyć coś nowego. I przede mną jeszcze tłumaczenie wzoru, który znów jest po rosyjsku. Z ostatnim poszło całkiem gładko, więc liczę na to, że i tym razem nie będzie większych trudności.
Pogoda mi sprzyja. Szaro i brzydko, więc spokojnie można posiedzieć w domu.

Zimne to lato.
Czekam na słońce....

niedziela, 24 czerwca 2018

Bikini szydełkowe

Miesiąc. A właściwie ponad miesiąc. Tyle mnie tutaj nie było.
Uciekł mi gdzieś ten czas pomiędzy słońcem, a realizacją kolejnych zamówień.

Kostium kąpielowy skończony. O ile ze stanika jestem bardzo zadowolona, to już z majtek do niego średnio. Moja siostra wymyśliła sobie wysokie, zabudowane majtki, które chyba zdecydowanie lepiej wyglądają, kiedy są po prostu uszyte. Wykonane na szydełku stają się ciężkie i powodują, że dół stroju kąpielowego wygląda jak zbroja :) Nie jestem zachwycona efektem końcowym.
Kostium w użytkowaniu sprawuje się bardzo dobrze. Szybko schnie. Jedyna uwaga, to taka, że przy staniku powinno być zamontowane zapięcie. Ja wykonałam grubsze sznurki, które rozwiązywały się czasem, kiedy znalazły się w wodzie. Włóczka Lana Gatto Bikini jest śliska. Dlatego warto zastosować dodatkowe zapięcia lub przymocować sznurki z innego materiału. Włóczka ta jest mało rozciągliwa. Dobrze o tym wiedzieć już na początku, podczas przygotowywania się do wyliczania odpowiedniej ilości oczek. Zaoszczędzimy sobie wtedy prucia..
Przy kolejnym bikini zamierzam wypróbować włóczkę Alize Diva Stretch. Jest sprężysta, więc powinna fajnie dopasować się do ciała.


I tu jeszcze na manekinie. Kolor najbardziej zbliżony do prawdziwego, to ten po lewej stronie.


Materiał: włóczka Lana Gatto Bikini
Szydełko: 2,5
Wzór: własny

Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie organizowanym na blogu Seszen's Lights
Od dawna podglądam rzeczy tworzone przez autorkę. I jestem nimi oczarowana. Monika wykonuje przepiękne lampy oraz ozdoby z tykwy. Zapraszam na jej bloga.
W konkursie miałam szczęście i stałam się posiadaczką szkatułki z tykwy. Piękna, delikatna ozdoba. Jestem zachwycona wykonaniem i samym materiałem. Nie spodziewałam się, że wyroby z tykwy są tak lekkie.


Zimno dziś. Idealna pogoda na szydełkowanie. Nie ma tego złego :))

Słonecznego tygodnia!

niedziela, 20 maja 2018

Mały szydełkowy lisek

W końcu udało mi się go pozszywać. Leżał biedak od kilku dni w częściach. Ale dziś rano zlitowałam się nad nim i poskładałam w jedną całość :)
Liska zrobiłam z włóczki YarnArt Jeans. Większość na pewno ją zna. Natomiast dla mnie jest to zupełna nowość. Przy okazji ostatniego zamówienia w e-dziewiarce stwierdziłam, że czas najwyższy ja przetestować. I teraz to tylko żałuję, że tak późno i że tylko trzy moteczki kupiłam. Bardzo przyjemna w użytkowaniu. Nie rozwarstwia się, nie skrzypi pod szydełkiem i jest bardziej miękka niż czysty akryl.
Lisek wykonany na podstawie opisu po rosyjsku. Musiałam nagimnastykować się odrobinę, aby wszystko dobrze przetłumaczyć. Przy okazji przypomniałam sobie trochę język. Uczyłam się go przez 4 lata w liceum. Nawet maturę ustną zdawałam z rosyjskiego. Przez lata nieużywania niestety znajomość języka zanika. Na szczęście nie zapomniałam liter. I prawdziwą przyjemność sprawiało mi czytanie tego opisu po rosyjsku :) Coś jednak w głowie zostaje.



Materiał: włóczka akrylowo-bawełniana (YarnArt Jeans)
Szydełko: 2,5
Wzór: world-hmade.ru

Robótkowo dużo się dzieje. Mam kilka zamówień do zrealizowania. Między innymi jedno bardzo duże, bo aż na 30 sztuk koszyków szydełkowych. Mam nadzieję, że moje nadgarstki to wytrzymają :)

Na szczęście poprawiła się pogoda.
Prawie przez cały tydzień lało nieprzerwanie. Było brzydko, szaro i wyjątkowo depresyjnie.
A dziś piękne słońce. I ciepło.
Jak dla mnie to taka aura mogłaby być przez cały rok.

Dużo słońca życzę :)))